SPRAWA: Dlaczego z Sikornika, ale też z Trynku czy Czechowic, nie sposób dojechać komunikacją miejską bezpośrednio pod Urząd Miasta

Witam Państwa w kolejnym wydaniu “Interwencji”. To program, w którym zajmujemy się problemami naszego miasta i sprawami, z którymi zgłosili się do nas telewidzowie. Każdą z nich przedstawiamy w dwóch odcinkach. W pierwszym nakreślamy problem, a w drugim szukamy jego rozwiązania i przedstawiamy wyniki naszego dziennikarskiego śledztwa.

W dzisiejszym wydaniu Interwencji zajmiemy się sprawą autobusów, którymi – jak się okazuje – nie z każdej dzielnicy można dojechać bezpośrednio na przykład do Urzędu Miejskiego. Problem ten w wiadomości prywatnej na Facebooku zasygnalizowała nam pani Marlena, która sama opiekuje się swoją schorowaną babcią. “Największym problemem jest to, że jadąc z Sikornika, nie jestem w stanie dojechać bezpośrednio do urzędu miejskiego. Można oczywiście wysiąść na Placu Krakowskim, ale to jest spora odległość, co jest szczególnie uciążliwe, gdy muszę jechać załatwić coś z moją babcią.”

Sprawdziliśmy rozkład miejskich autobusów. I rzeczywiście – z Sikornika, ale też np. z Trynku i Czechowic, nie sposób dojechać komunikacją miejską bezpośrednio pod Urząd Miasta.

Dlaczego niektóre punkty naszego miasta są tak słabo skomunikowane z, wydawałoby się, jedną z najważniejszych instytucji jaką jest Urząd Miasta? Czy rozkłady jazdy nie powinny być zmieniane tak, by dostosować je do potrzeb mieszkańców? Kto może rozwiązać ten problem? Poszukamy odpowiedzi na te pytania. Ich efekty przedstawimy w kolejnym odcinku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko