REAKCJA: Czy pasażerowie mają realny wpływ na rozkład jazdy autobusami komunikacji miejskiej?

Michał Boduch, witam Państwa w kolejnym odcinku programu Interwencja, w którym poruszamy problemy frustrujące mieszkańców Gliwic. Nasz program to dwa oddzielne odcinki. W pierwszym nakreślamy sprawę, którą zgłosili nam nasi telewidzowie, w drugim zaś prezentujemy to, co udało nam się w danym temacie ustalić.
……………

W dzisiejszym odcinku reagujemy na sprawę miejskich autobusów, którymi – jak się okazało – nie z każdego osiedla można dojechać bezpośrednio do urzędu miasta. Z przymusem przesiadki muszą liczyć się mieszkańcy m.in. Trynku, Czechowic i Sikornika. Żeby ustalić, dlaczego dojazd do najważniejszego obiektu w mieście jest tak kłopotliwy dla mieszkańców, skontaktowaliśmy się z rzecznik KZK-GOP-u, Anną Koteras.
……………………….

Każdy pasażer miejskich autobusów z pewnością kiedyś zauważył siedzącą na tyle pojazdu osobę, która liczy ilość pasażerów korzystających z linii. Jak zapewniła nas rzecznik KZK GOP, wyniki tych kontroli, ale też bezpośrednie zgłoszenia od użytkowników komunikacji, są brane pod uwagę przy ustalaniu rozkładu jazdy.
…………………

Modyfikacje rozkładu jazdy są również dostosowywane do licznych remontów, jakie są wykonywane w naszym mieście.
……………………….

Jak się okazuje, pasażerowie mają realny wpływ na rozkład jazdy. Ogranicza się on jednak głównie do tego, ilu z nich porusza się daną linią w danym kierunku o danej porze. Osoby odpowiedzialne za planowanie rozkładu jazdy biorą pod uwagę dobro większości, w tym przypadku większości pasażerów, która stanowi główny czynnik przy podejmowaniu decyzji o częstotliwości i sposobie poruszania się autobusów.

1 KOMENTARZ

  1. A nie można by z Łabęd z Przyszowskiej puścić linni autobusowej bezpośrednio biegnącej przez Andersa?Obecne dużo ludzi musi przechodzić przez tory kolejowe często pod zamkniętymi szlabanami…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko