Tajemnice lasu miejskiego. Część 2

16 KOMENTARZE

  1. Piyknie Witom, tym razym przi strzodzie juzas’.

    Niymom tym razym wiela czasu, to tysz niy byda rozwionzywou tych ajnfachowych zagadkow, i bezto odpowia ino na tyn problym z fundamyntami przi ul. Szymanowskego (jak sie niymyla tak sie w Polsce dzisiej poprawnie i oficjalnie ta cesta mianuje? – jak niy to prosza o poprawiynie!).

    To som fundamynty barakow we kerych np pod koniec roku 1944 miyszkali robotniki przymusowe. Te baraki to tzw „oboz” – drugi z nim powionzany bou przi dzisiejszyj ulicy Chorzowskyj (wtedy nr.95). We tych obu „obozach” zakwaterowne byli oprocz robotnikow przimusowych z Polski jeszcze inksze kilkanos’cie narodowos’ci personow zatrudnionych we zakuadach naprawczych lokomotywowni Glywice.
    Ze znanych mi osob kere tam miyszkauy to byli Warszawioki, kerych ewakuowano ze Warszawy po klynsce tamtejszego tzw powstania. W Glywicach te Warszawioki to byli persony cywilne (kobiyty i niyletni, ale i trocha chopow). Jak oni trefiyli do Glywic? Najpszod byli we okolicach Wrocuawia (dzisiejszo dzielnica Psie Pole, a konkretnie to obozy we Soutysowicach i Polanowicach – – mom nadzieja ze niy przekrynciouech tych polskich mian – – po niymiecku bouo to wtedy Burgwelde. Ze tamtond po jakims’ czasie czyns’c’ ludzi wywiyzli do Katowic, kaj robiyli w podobnych zakuadach jak juzas’ konsek potym we Gywicach. Musieli robic’ ajnfachowe roboty = przenosic’ ciynszke elemynty (np klocki hamulcowe i inksze metalowe czans’ci). Kedys’ jak byda miec’ wiyncyj czasu to wysznupia dlo widzow i czytelnikow ekstra jakes’ polskojynzyczne linki na tyn temat – to se to dokuadnie poczytac’ pondzie jak te ludzie wtedy tyn pobyt we Glywicach juz po latach spominali. Narazie musza juz kon’czyc’,
    Winszuja inkszym sukcesow w sznupaniu za rozwionzywaniym reszty zgodywanek Pana Mariana.

    Pozdrowiom piyknie wszyskich Glywiczokow i szczegolnie Labanderow, i narazie sie pacza (musza) ale stracic’ …

    Za tydziyn’, mom nadzieja juzas’ szafna tukej sam krotko kuknonc’. Pozdrowiom i Pana Mariana i couko redakcja TV Imperium – fajnie ‚es’cie narichtowali ta nowo internecowo strona glywickyj telewizji!

    Pyrsk!

    ps

    jak zowdy przeproszom za felery i tzw „literowki”.

    • Przi okazji moich ostatnich poszukiwan’ znoduech cos’ co nawionzuje do poruszanych sam tematow (produkcja zbrojyniowo we Glywicach w czasie ostatniyj wojny:

      kody producyntow amunicji:

      d – Vereinigte Deutsche Nickelwerke A.G., Witte & Co., Werk Laband, Oberschlesien

      II – Vereinigte Oberschlessische Hüttenwerke A.G., Gleiwitz (cma)

      ze zajty

      http://www.militaar.net/phpBB2/viewtopic.php?t=18755

      ————————————————————–

      co produkowano we Glywicach na potrzeby wojny:
      (z niymieckich archiwow pan’stwowych cytuja a kozdy „detektyw” som juz se do kon’cs musi rozszyfrowac’ te informacje – to je juz ajnfachowo robota)

      Rüstungskommando Gleiwitz

      1. Abzug von fachlich geschulten sowjetischen Kriegsgefangenen aus Rüstungsbetrieben

      Schwierigkeiten bei der Fertigung von Mantel- und Seelenrohren

      Fertigung von Panzer Granate 39 (7,5 cm) sowie Wurfgranate (12 cm)

      Verwendung von sowjetischen Kriegsgefangene beim Flakeinsatz

      Erfahrungen beim Einrichten der Dienststelle

      Laufzeit:
      11. Jan.-31. März 1943
      ……….

      2.Mangel an Reibahlen und Gewindebohrern

      Zuweisung von 900 italienischen Militärinternierten

      Fertigung von Panzer Granate (7,5 cm)

      Mangel an Arbeitskräften

      Schwierigkeiten bei der Blechbeschaffung
      Laufzeit:
      1. Okt.-31. Dez. 1943
      …….

      3.Fertigung von Bordkanone M 108 (3 cm) und Flügelschäfte

      Lieferschwierigkeiten von Kabeln und Zubehör für den Stromanschluß

      Arbeitseinsatz von Lazarettinsassen

      Schwierigkeiten bei der Erfüllung der Wehrmachtsprogramme
      Laufzeit:
      April-30. Juni 1944

      ……

      4.Fertigung von Deckenstehbolzen, Preß-Rohlinge (2 cm)

      Fertigung von Perlit-Granate (15,5 cm) und Feldhaubitze Granate 1401

      Materialmangel

      Herstellung von Plexiglas-Fenstern für Flugzeuge
      Laufzeit:
      1. Juli- 30. Sept. 1944

  2. Prezentowany obiekt znajdował się przy ul. Studziennej. Pierwotnie pełnił on funkcję stajni (być może również wozowni?)

  3. Ciekawym miejscem, które znajduje się bardzo blisko miejsc prezentowanych w dzisiejszym odcinku, jest boczna ulica od ul. Szymanowskiego w stronę Potoku Mikulczyckiego. Google oznaczyło tę ulicę jako ul. Joachima Sołtysa – ale nie mam pewności czy nazwa jest poprawna i czy ma ona w ogóle jakąś nazwę. Po obu jej stronach rosną okazałe drzewa, widać też wyraźnie, że ulica była kiedyś utwardzona a na jej końcu znajdował się most. Tajemnicą jest to skąd się wzięła w takim miejscu taka droga oraz dokąd prowadziła. Może Pan Marian zna jakieś ciekawostki na temat tego miejsca?

    • Ulica Joachima Sołtysa prowadziła niegdyś z Żernik do Maciejowa. W tym samym kierunku biegła jeszcze druga ulica i kiedy most na Potoku Żernickim wyłączono z użytkowania mniej więcej w okolicach roku 2000 droga J. Sołtysa przestała być potrzebna transportowi w stronę Maciejowa.
      Na mapce z r. 1942 wszystko zaznaczyłem. Ostatnia mapa Gliwic na której droga jest jeszcze czynna pochodzi z roku 2000, kolejna – z roku 2003 pokazuje już stan obecny, czyli brak ciągłości .
      https://picasaweb.google.com/109700012127988435554/UlicaJoachimaSoTysa?authkey=Gv1sRgCLLNxO-R9pSxLw
      Nie byłem nigdy w tym rejonie miasta i z ciekawością tam na pewno zajrzę z aparatem. Pokażę potem fotoreportaż.
      =M===============================

  4. Budynek ten stał przy ulicy Strzody. Ostatnio mieścił się w nim m.in. gabinet rentgenowski (rentgen stomatologiczny). Dokładnie w miejscu hotelu Silvia od strony banku wówczas jeszcze BPH.

  5. Super opracowanie. Panie Marianie Pan się elegancko rozwija, porównując poprzednie opracowania widać, że jest coraz lepiej. A tematyka jak zwykle super. Świetny materiał i dane. GRATULACJE!

  6. Budynek byl przy ul.Studziennej. Dawne PSS Spolem. Tam dawne dystrybutory wody gazowanej pobieraly butle z dwutlenkiem wegla.

  7. Dla pana Pawła – w załączeniu link do reportażu „Historia ulicy Joachima Sołtysa „.
    https://picasaweb.google.com/109700012127988435554/UlicaJoachimaSoTysa
    Miejsce to trzeba koniecznie odwiedzić wiosną, latem i jesienią – rosnący tu szpaler drzew musi być wtedy wyjątkowo piękny. A może nawet da się przejść po kamieniach brodu na drugą stronę Potoku? Szkoda ze ktoś zdemontował / ukradł metalowy mostek. Skąd wiem że był metalowy? Betonowego nikt by nie burzył bo po co? A nawet gdyby tak było, nie ma śladu po betonowym gruzie.
    Jeśli ktoś ma inne informacje proszę je podać.
    =M=============

    • Dziękuję Panie Marianie za to małe śledztwo 🙂
      W tę uliczkę odkryłem w trakcie jednej z wycieczek rowerowych, i jest to faktycznie prezentuje się ona bardzo malowniczo.
      Jak byłem tam ostatnio to nie dało się tak łatwo przeprawić na drugą stronę, brzegi były mocno zarośnięte, teraz wygląda tak jakby mieszkańcy korzystali z tego skrótu.

      Dziękuję i pozdrawiam!

  8. Dostouech pora sympatycznych, jak jo to godom, „E-milow” od moich downych kolegow ze Glywic i Laband, za kere jeszcze roz sam Piyknie Dziynkuja!
    Skuli tego i na wyraz’no pros’ba, trocha juzas’ moich wiadomos’ci na tematy poruszone w ciekawym (jak zowdy) filmie glywickyj TV Imperium i Pana Mariana. To som raczyj nformacje, kere nigdy niy bouy publikowane. Jak ktos’ ale znondzie w nich jakes’ nis’cisuos’ci abo felery, to jak zwykle prosza o podzielynie sie nimi i ewyntualne skorygowanie ich. Niykere z nich som na zicher kontrowersyjne w powionzaniu z tym co we filmie bardzo ciekawie opowiadou Pan Marian, ale prosza to potraktowac’ jako pewnego rodzaju kolezyn’sko dyskusja a w zodnym wypadku niy jako krytyka. Moge sie przeca okazac’ ze, pomimo staran’ dotarcia do sprawdzonych informacji, i jo sie kajs’ dom skludzic’ na informacje niy do kon’ca solidnie przez inkszych (wczes’niejszych) badaczy naszyj wspolnyj geszichty sprawdzone, abo som cos’ z’le zinterpretuja abo i przetuplikuja – tym bardziyj ze z’rodua z kerych korzystouech som wielo- i rozno-jynzyczne.
    Prosza jak zwykle tysz i o wyrozumiauos’c’ ze wzglyndu na felery i tzw „literowki”.
    Cos’ jestym winny Glywiczokom skuli tego ostatniego filmu i mojego pod nim niydownego wszkryfniyncia. W tym synsie podowom sam dzisiej trocha „rzeczy” wysznupanych z mojego archiwum.
    Oczywis’cie mo juzas’ recht Pan Marian, ize niy nalezy miana „Dorner” mylic’ ze podobnie brzmioncym i znanym ogolnie „Dornier”.
    Tak sie skuado ze niydaleko mie je grob tego „glywickego” pilota prekursora lotnicwa Hermann’a Dorner’a, kery we Glywicach na polanie za Zameczkym Les’nym, na keryj wczes’niyj tysz odbywauy sie te tukej spominane X Igrzyska Sportowe Muodziezy, praktykowou swoje loty samolotym. Przibou on ekstra do Glywic coby trocha grosza tak zarobic’ i robiou se tym tysz reklama – sam przi okazji fotka tego odniego spominanego grobu:

    https://de.wikipedia.org/wiki/Hermann_Dorner#/media/File:Grab_Dorner.JPG

    Hermann Isaak August Dorner urodziou sie we roku 1882 ( 27.05) we Wittenbetrg’i nad Elbom ( inksze miano od rzeki Łaba). Od niego fater (ojciec) bou profesorym teologii. Matura zrobiou Hermann w stolicy Prus Wschodnich w roku 1900. Bou tysz couki rok na ochotnika (1901) w cesarskyj marine (marynarce) w Szczecinie i Gdan’sku), potym w Berlinie sztudiowou budowa statkow.
    Za piyniondze i nagrody zwionzane ze jego lotaniym aeroplanami otwar on we 1910 (septymber) roku swoja firma „Dorner Flugzeug GmbH”. Potym juzas’ zostou nauczycielym lotania aeroplanami. Niystety zrobiou z niom niydugo „plajta”.
    Te loty we Glywicach bouy na polanie o keryj w nawionzaniu ze tymi „X igrzyskami opowiadou” Pan Marian. To co Pan Marian wzion za pas startowy to bou tor startowy do np wys’cigow motocykli. Te wys’cigi motocykli potym przeniosuy sie na teryn nowego lotniska. Wtedy wys’cigi motocykli bouy popularne robic’ i na trowie. We downyj prasie gornos’lonskyj, pasjonaty geszichty Glywic, znon’dom jeszcze we archiwach obrozki (fotografie) kere take wys’cigi we Glywicach pokozujom.

    Ale nazod do persony Dornera. On skonstruowou troszka potym jako szef konstruktor we Hanowerze (tzw zakuady HAWA / dziau lotniczy) np tyn samolot:

    https://de.wikipedia.org/wiki/Hannover_CL-Typen#/media/File:Hannover_clii.jpg

    Robiou tysz jakis’ czas w amerykan’skim przemys’le samolotowy we Detroit we firmie Packart, kaj prziczyniou sie np do powstania tego sam motoru (Packard DR-98):

    https://de.wikipedia.org/wiki/Packard_DR-980#/media/File:Packard_DR-980_USAF.jpg

    Sam fotografia inzyniera Dornera z downych czasow:

    http://www.haz.de/var/storage/images/media/gt-et/redaktion/bilder/130207-hann-6-18her/32669561-1-ger-DE/130207-HANN-6-18Her_ArticleWide.jpg

    a sam odniego z tamtych downych ( w tym tysz tych glywickich) czasow aeroplany, ze serii jego „furgajoncych aparatow” kere on narichtowou we latach 1908 – 1913:

    https://lh5.googleusercontent.com/-qL5YBJi0yio/TXT0CfDTDHI/AAAAAAAAABg/0DURZ14pbqw/s1600/DornerED.jpg

    http://1000aircraftphotos.com/Contributions/10653L.jpg

    Na fotce widac’ dwa miejsca – te druge to bouo do pasazerow kere tysz i we Glywicach mogli sie z nim przeleciec na krotkim odcinku i na maksymalnyj wysokos’ci gora 50 metrow.

    Te teroski fotki som w tym czasie knipsniynte we Berlinie, w czasie tzw „Flugwoche” („tydnia lotania”) i na tyj kaj siedzi we swoim aeroplanie ze odniego kobiytom, keryj bouo Charlotte ( z domu Kühn), pokozuje gynau tyn aetroplan na kerym furgou we Glywicach.Ta inkszo fotka pokozuje go i znanego pasjonatom s’lonskyj geszichty S’lonzoka von Moltke.( Sympatycznom ciekawostkom je ze w czasie modos’ci Hermann Dorner puywou tysz na zaglowcu kery sie mianowo „Moltke” – to tak ale na marginesie) :

    http://schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=1159&pos=0

    http://schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=1159&pos=1

    Hermann Dorner wuasciwie na samym poczontku swoja lotniczo pasja zaczynou dos’c’ prymitywnie bo od szybowca w kerym pilot wisiou pod skrzyduym a przi starcie uzywany bou kon’ – rok 1907 / wiosna. Tak to wyglondou we roku 1908 tyn odniego „szybowiec” kery on mianowou som jako „Begas Gleiter”. Begas to na pamiontka finansowania tego „szybowca” przez Gottfrieda Begas’a, syna znanego rzez’biarza Reinhold’a Begas’a. Uwzglyndnione bouo juz w tyj konstrukcji ewyntualne pozniyj zabudowanie silnika i propela (s’migua):

    http://schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=1160&pos=0

    Ale przida teroski do „koni mechanicznych”. Piyrszy motor kery w odniego lotniczych konstrukcjach aeroplanow (tukej gynau jednopuatowych) zastosowou H. Dorner miou 24 PS (PS = konie mechaniczne) – bou to rok 1908. W swoich konstrukcjach i badaniach przez jakis’ czas miou Dorner ale tysz pomoc ze strony ministerium wojynnego. Na samym poczontku niy leciou swoimi aeroplanami wyzyj jak 10 metrow i maxymalnie 80 metrow daleko. W Glywicach bou juz dos’wiadczonym, stosunkowo na tamte czasy, konstruktorym i posiadou, wprowdzie od niydawna (od 27.05.1910 roku – – kaj indziyj podowano je nawet data 26.07.1910 – mozno je to roznica pomiyndzy datom zuozynia wniosku i datom wydania zezwolynia ?. Niystety niy udauo mi sie tego wyjas’nic’ ) ale jednak, zezwolynie (licyncja lotnika) na „pilotowanie” oznaczono wedug kolejnos’ci wydania numerym „18”. Ja take zezwolynie (licyncja) bouo poczebne i wtedy:)

    Hermann Dorner doczekou sie sztrasow (ulic) mianowanych odniego mianym we takich miastach jak Lipsk, Berlin abo Hannover.

    ps

    Przi okazji dlo tych kerzy znajom niymiecko szpracha, link na lektura o tych „X igrzyskach ” we Glywicach:

    http://www.sbc.katowice.pl/dlibra/docmetadata?id=77344&from=pubindex&dirids=40&lp=4129

    Znons’c’ idzie tysz tam ciekawe ilustracje i plany – tysz pouonczynia kiolejowe itd.
    Dlo pasjonatow geszichty Glywic ale je tam do wysznupania i mocka inkszych wiadomos’ci!
    (tak do przikuadu o glywickich lodowiskach z downych czasow)

    A blank na som koniec dzisiej obiecany link pod kerym tysz je trocha polskojynzycznych informacji o tym „obozie” kerego fundamynty od barakow bouy i na filmie:

    http://www.banwar1944.eu/?ns_id=363

    Wiyncyj informacji, kozdy se juz som dalyj poradzi ajnfach po tym tropie znons’c’ …

  9. Nie mam pojęcia jak zarchiwizować całą wiedzę różnych osób które tu właśnie w
    „Detektywie” piszą. Tego się nigdzie więcej nie przeczyta, ale co zrobić żeby to nie przepadło ?
    Nie ma w Gliwicach żadnej instytucji która by takie materiały gromadziła dla potomnych.

    =M==================

  10. Mam nadzieję że ktoś tu zajrzy choć temat już „odszedł” trochę do archiwum tego portalu.
    Mam kilka informacji związanych z Państwa postami.
    – dziękuję Irkowi Czai za te rewelacje lotnicze, skrzętnie je zapiszę
    – dzięki też za tę broszurkę o Spartakiadzie 1909 ( Przystanek Stadtwald) . Okazuje się po raz nie wiem który, że w Niemczech jest po stokroć więcej materiałów historycznych o Gleiwitz niż w samych Gliwicach, dlatego przyznam się – że mam ograniczony dostęp do takiej wiedzy.
    – obstaję jednak przy swoim „odkryciu” lokalizacji pierwszego gliwickiego lotniska na tym wąskim pasku ziemi w Lesie Miejskim. Wg mnie zawody motorowe nie mogły tam się odbywać ze względu na wymiary placu. Ma on tak na oko 150×50 m co nie pozwala ani na rozwinięcie prędkości przez motory ani na bezpieczne zakręty.
    Wg mojej wiedzy ( podsyłam link materiałów z książki Jacka Schmidta „Historia gliwickiego sportu”) zawody motorowe w Lesie Miejskim w latach ok 1900-10 odbywały się ale chyba wzdłuż alejek leśnych (?). Prawdziwe zawody zorganizowano dopiero na trawie lotniska kolo Trynku w latach 30-tych
    Materiały są po niemiecku – dlatego proszę Pana Czaję o ich skomentowanie.
    https://picasaweb.google.com/109700012127988435554/SPORTMOTOROWYWGLEIWITZ?authkey=Gv1sRgCPq097bAxbPg4wE

    =M=====================

    • Piyknie witom,

      Panie Marianie dziynkuja za przedstawiynie tych materiauow. Po prowdzie musza ale pedziec’ ze je znom. Niy twierdza i niy twierdziouech bezto nigdy ize niy bouo i wyscigow na torze drzewnianym. Co jo szkryfnou to fakt ze te loty Dorner robiou na polanie na keryj bouy te „X Igrzyska”, no i ze tyn „pas startowy” o kerym Pan rozprawiou to niy bou pas startowy do samolotu ino do jednego z rodzajow wyscigow „motorowych”. Ze resztom sie z Panym zgadzom. Czyns’c’ tych obrozkow pokozuje i godo o zawodach na lotnisku tym dzisiejszym – to informacja do tych co niy rozumiom co tam po niymiecku je szkryfniynte. Bezto niy pozostowo sam wiela co komyntowac’. Mozno ino dodom ze faktycznie poza tymi zroduami ze kerych pochodzom te Pana „obrozki” som jeszcze inksz np we OSLM (Muzeum Gornoslonske – ale te w Niymcach) – sam przikuad jednyj fotki z ich zbiorow:

      http://farm3.staticflickr.com/2875/10402551784_640a8dccbf_c.jpg

      Posiadom tysz literacke opisy wyscigow glywickich z tamtych czasow = np ciekawy opis wyscigu rowerowego, z tamtych pionierskich czasow, kery przejyzdzou przez Sosnicowice i Glywice – – to ale je niymieckojynzyczne niystety. Jezeli kogos’ to interesuja to przikuadowo jedna kniga kaj cos’ w tym synsie idzie jedna z tych drobnych a waznych na swoj sposob informacji w tym temacie (to ino przikuad) = „Lichter aus dem Osten”, autor Maria Bucha, a dokuadnie rozdziau pt „Meine erste lange hose” czyli „Moje piyrsze duge galoty”.

      W tym temacie trza ajnfach tysz dac’ obacht na rodzaj wys’cigu, na czas (lata) we kerym to sie odbywauo, no i na miejsce. Bezto trza kozdo informacja dobrze analizowac’. W kozdym razie ciekawe bouo wymiynic z Panym swoje wiadomos’ci na tyn temat. Prosza tysz uwzglyndnic’ ize niy kozdo ilstracja idzie ze wzglyndow formalnych sam wstawic’ – to ale wiym ze Pan rozumie.
      Jeszcze roz Dziynkuja i dalyj kibicuja Panskim filmom z duzom uwagom.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko