Kanał Gliwicki. Zasilanie wodą z rzeki Kłodnicy

18 KOMENTARZE

  1. Piyknie witom!

    Podejzywom ze te budowle o kerych Pan niy wiy po co bouy narichtowane, to bouy tzw w jynzyku polskim jaz i osadnik. Same miana juz tuplikujom ich funkcje.
    Za bajtla tamte teryny my znali jak swoja kabza od galot 😉
    Lotali my (bajtle) tam zbiyrac’ tzw „kacze myduo” i po drodze musieli my przeuazic’ przez tzw psieki kaj nos niyroz goniouy psy a roz przez rowy my musieli przeskakiwac’ bo goniou nos byk. Tzw „Pasiyka”, „Kokotek”, „Kopa” i inksze miejsca z tamtych okolic to juz chyba dzisiej niyznane okres’lynia …
    Pasuy sie tam tysz konie i bezto rosuo tam mocka champiniokow(pieczarek) …
    A tyn „zawarty most” miyndzy zomkym od Welczkow a tzw „kanarym”(kanałem) to bouo miejsce przi kerym dugi czos stouy na wodzie stare „barki” – tukej bawiyli my sie w pirtow 🙂

  2. Ten jaz i odstojnik przy brzegu Kłodnicy jest jednak tajemnicą – bo jaka woda była tam gromadzona że potrzebny był odstojnik? Kawałek dalej, rzeka ma dziwne zakole jakby miejsce do cumowania statku czy barki, a wiadomo przecież że na Kłodnicy wówczas nic nie pływało bo po co?
    Tematu dalej nie drążę tutaj bo nie dotyczy kanału Gliwickiego.
    W treści nie zawarłem jednej bardzo ważnej wiadomości, że wszystkie pogłębiarki z Dzierżna Dużego rozebrano i wywieziono gdzieś, oprócz jednej która stoi na wodzie i jest do sprzedania przez komornika. To oznacza że zalew nie będzie już czyszczony z mułu. Prawdopodobnie muł już tu nie wpływa, może go już nie ma w wodzie? Bo faktycznie przecież kopalnie splajtowały i w zasadzie ich nie ma, a raczej brudna wody z nich nie wypływa.
    ===M============
    =M==================

    • Te osadniki = odstojniki bouy dlo wody kero tysz zasilaua kanau, czyli bez szlamu jom wpuszczali. Ale jak wiadomo niy dbano o urzondzynia itp, no i wszysko zagiz’dziyli z czasym. i „szlam” zbiyrou sie niysamowicie szybko bez te zaniydbania systymu oczyszczania w rozomaitych miejscach. Jo te konkretne miejsce pamiyntom, ale fotek niymom niystety. „Gromadzono” musiaua to byc’ woda kero potym boua kerowano do „kanaru”.

      Dodatkowo podpowia ze np na poczontku lat 70ych bouo tyle szlamu na dnie ze na nabrzezu (miyjwiyncyj) np tego miejsca kaj stou zawsze popularny w PRLu „Tryton” specjalne poguymbiarki musiauy go wydobywac’ i wyciepywany bou ajnfach na brzeg. Na brzegu wysychou i zapalou sie w takim efekcie jak sie polom houdy (od dryny). To bouo richtik niybezpieczne i wszyscy nos bajtli przestrzegaali tam uazic’. Godali my na to „polonco sie ziymia”.

      Tam kaj je tyn „zawarty most” (kole zomku od Welczkow) tysz pieronym bouo tego szlamu, ale i dalyj richtunk „zelazny most” go wydobywali i wyciepywali na brzeg, kaj sie tysz zapolou – wyglondauo to jak lawa wulkanu kero na wiyrchu je skorupom ale widac’ przez szpary glut. Podobno bou tam kedys$ bezto jakis$ wypadek i ktos$ sie poparzou. ale nic dokuadnie o tym niywiym – – mozno nos tak ino straszyli, coby my tam niy lotali.

      zagiz’dziyli – okropnie zaniedbali
      bez te – przez te
      od dryny – od wewnątrz
      kaj – gdzie
      richtik – naprawdę
      bajtle – dzieci
      kanar – tak miejscowo ludzie godali niykedy na tyn nasz kanał

  3. Ja mam nadzieję że ktoś z widzów czyta w ogóle te komentarze, bo jest to kolejna porcja wiedzy.
    Anonimowy nasz widz przysłał swoją informację :
    ” Budowle hydrotechniczne na terenach zalewowych Kłodnicy o których
    opowiadał „Detektyw Historii” to najprawdopodobniej fragmenty od dawien
    dawna nieczynnej już mechanicznej oczyszczalni ścieków na Kłodnicy
    (wiem że takowa istniała kiedyś, jednak nie udało mi się dotrzeć
    do żadnych źródeł o tym mówiących). „Kanały” które Pan Detektyw
    Marian jabłoński pokazywał wyglądają mi na … piaskowniki poziome
    lub kanały osadu. Nie jest to jednak w 100% pewne, jak wspominałem
    nie znalazłem nigdzie wiarygodnych na ten temat informacji, moje
    domniemania opieram jedynie na przypuszczeniach i podobieństwie do
    innych tego typu budowlach hydrotechnicznych i starych mechanicznych
    oczyszczalniach.”
    To potwierdza moje późniejsze dociekania – znalazłem na mapie z 1934 roku w tym właśnie miejscu dwa zbiorniki wodne – to chyba ta oczyszczalnia ścieków o której widz wspomina. Ale czy to o ścieki gliwickie chodzi czy jakieś fabryczne ? Jak prowadzone są kanały ściekowe ?
    Prawdopodobnie wiedza ta znajduje się w archiwach PWiK Gliwice przy Rybnickiej. Przydało by się mieć ich mapy, oj przydało.

    =M======================

    • No to muszymy sie postarac’ zrobic’ sam te tematy i dyskusje ciekawsze.
      Proponuja na poczontek to o czym Pan spominou z tom przegrodom w zalywie Rzeczyce (Dzierzno Duze).
      Ta przegroda je juz downo w s’rodkowyj swojyj partii zbulono, ale dlo ciekawych tego tematu i miejsca kaj ona je, juz dowom sam link na obrozki i do tych co znajom niymiecko szpracha mocka ciekawego – fachowego tekstu i informacji.

      http://delibra.bg.polsl.pl/Content/22607/heft40_41.pdf

    • Panie Marianie, jak idzie o nosz „kanar” (tyn „Gliwicki”) to mom materiauow bez kon’ca o tym, i moga o tym godac’ tysz bez kon’ca. Niywiym ale eli to kogos’ wogole interesuje. Tak do przikuadu …

      … niywiym czi sie Pan zastanawiou jak wyglondo dno naszego „kanaru”, i czymu one wyglondo tak a niy inaczyj.

      Tyn temat wuas’ciwie juz by szuo zagodac’ przi temacie wczes’niejszym = zwionzanym ze sprawom dostarczania wody do Glywic (poruszou Pan to we jednym ze wczes’niejszych Pana odcinkow „Detektywa”) i wionze sie to ze wodami podziymnymi i powionzania z tym poziomu Kuodki (Klodnitz) i w nawionzaniu do tego i sprawom wody „kanaru” i odniego dna. Powia krotko, miejscami cza bouo dno „kanaru” nawet i asfaltowac’. Przikuadowym odcinkym kaj to zrobiono je odcinek budowy od 11,6 km do 11,8 km. Oczywis’cie bouo dno „kanaru” i innymi sposobami uszczelniane – zaleznie od warunkow i potrzeby. Bouy ale i odcinki kaj „woda sama od podziymia sie napeuniaua (tak jak zresztom i we zalywie Dzierzno miejscami), jak i odcinki kaj by woda sie tracioua do gruntu – no i tam cza bouo miyj abo wiyncyj dokuadnie, roztomaitymi metodami, dno uszczelniac’. Jak Pana, abo kogos’ to zainteresuje to prosza dac’ znac’ a szkryfna w wolnym czasie trocha jeszcze wiyncyj na tyn temat. Ciekawostek, faktow i legynd w nawionzaniu do tego naszego „kanaru” je za tela, niy ino sprawy uzywania przi budowie suoniny, ale i „jajek”, sprawa zmuszania ludzi do roboty, opuacania ich nawet ponizyj minimum stawek „urzyndu dla bezrobotnych” itd, usw …

      Ale tysz sie pytom „czi to wogole kogos’ sam interesuje … ?

    • A co ma PWiK do Kłodnicy i Kanału Gliwickiego ??? Prędzej RZGW Gliwice na Sienkiewicza może miec na ten temat jakieś informacje, mapy etc.

      • Przed wojną a więc w okresie budowy kanału Gliwickiego coś takiego jak RZGW nie istniało. Kanałem zarządzała inna niemiecka instytucja państwowa ( nie wiem jednak jak się nazywała). Natomiast sprawami wod -kan zajmowało się przedsiębiorstwo kanalizacyjne ( tak jak i dziś). Wtedy powstały szczegółowe mapy Gliwic w powiązaniu z instalacjami wod – kan, a więc obejmowały także Kłodnicę jako odbiorcę ścieków. Mapy te są teraz w PWiK na Rybnickiej. Muszę się zwrócić do nich z prośbą o możliwość przejrzenia i ewentualnie skopiowania.
        =M===================

      • „Przed wojną a więc w okresie budowy kanału Gliwickiego coś takiego jak RZGW nie istniało. Kanałem zarządzała inna niemiecka instytucja państwowa ( nie wiem jednak jak się nazywała). ”

        To bou chyba Wasserstraßenamt we Glywicach. Idzie to przetuplikowac’ „Urzond Drog Wodnych.

        To znondzie juz kozdy blank gibko dalyj 🙂

        Wtedy tyn budynek miou srogego niymieckego adlera (orła) nad guownym wejs’ciym.

        We Breslau bou tyn som urzond o podobnym mianie a we coukyj rzeszy bouo tzw Reichswassestraßenverwaltung.

  4. Witom

    Pora drobnostek mys’la ize powiniynech sam minimum dopowiedziec’ jeszcze do tego co Pan Marian tak starou sie przekazac’ widzom „Detektywa”. Robia to dopiyro teroski, bo musiouech som pora dat i faktow technicznych sprawdzic’.

    Zalyw Dzierno (inaczyj Rzeczyce mianowany) we jednyj ze poru swoich funkcji planowany bou jako miejsce przechwytywania tego szlamu ze Kuodki juz w latach 30ych (dane z niymieckojynzycznyk dokumyntacji technicznyj z tamtych czasow). Rozpoczynto odniego budowa juz w roku 1930. A ta „grobla” to faktycznie bou wau kery dzielou zbiornik nr.III i zbiornik nr.IV (link na odpowiednio mapa przesuouech Panu Marianowi). Ta „grobla” bouo, wedug planow w koncowyj fazie realiziowania planu budowy zbiornika i jego projektu uruchomiynia peunyj funkcji, zaplanowane zbulic’ i couki projektg miou byc’ ukon’czony w pouowie lat 50ych – co tysz sie stauo. To jest ciekawostka o keryj warto pamiyntac’ ze wzglyndu na przemiany jake na naszyj ziymi nastompiouy w tym odcinku czasowym. Oczywis’cie propaganda z czasow niymieckich i propaganda z czasow polskich swoje piyntno na ogolnie przedstawianych spouecznstwu tych wiadomos’ciach odcisnou. Kanau dostou miano Adolf Hitler Kanal juz za prziswolyniym samego Hitlera na poczontku 1934 roku( jak se dobrze przipominom to musiou to byc’ miesionc kwieciyn’). We roku 1933 (22 wrzesiyn’) zapadua decyzja o rozpoczyncie przedsiynwzincia (bouo to na posiedzyniu gabinetu Rzeszy), boua to osobisto (wedug danych propagandowych z tamtych czasow) decyzja Hitlera. Faktycznie budowa zaczuo sie na poczontku listopada 1933 roku. Wedug tych samych danych we roku 1932(maj) zwrociou sie do Hitlera z umotywowanom pros’bom Georg Franzius (dyrektor budowy przedsiywziync na Odrze – to je moje wole tuplikowanie jego funkcji). Tak to w 1934 roku w telegraficznym skrocie bouo przedstawiane w fachowyj prasie. Naprowdy ale projekt tyn juz egzystowou od dawna i ino sprawa finansowania projektu hamowaua odniego realizacja – chodziouo o to ze prywatne koncerny przemysuowe i pan’stwo niy poradziouy sie wczes’niyj dogodac’ co do finansowania takego przedsiynwzincia. Samo budowa „kanaru-” boua najprzod planowano na miyjwiyncyj 4 lata i miaua byc’ ukon’czono we roku i zakuadano ze we roku 1938 musi juz funkcjonowac’. Koszty na poczontku lat 30ych planowane bouy na 1,11 miliona za kilometr „kanaru”,

    kanar – kanał

    dalyj bydzie juzas’ …

    • Osuniyncia wauow przi budowie nowego „kanaru” bouy niy ino kole Laband ale i kole Dzierzna, „ostatnio jedynasto partia „kanaru” musiaua czyns’ciowo byc’ wykonywano praktycznie we naszym suawnym kamiyniouomie ( tyn kamiyniouom i wszysko z nim zwionzane to temat na couko interesujonco kniga!) we Laband. Wydobywany tam kamiyn'(specyficzny rodzaj kamiynia wapiynnego – do dzisiej we Laband ciekawe oko go znondzie we mocce budowli’) bou kruszony i uzywany do umocniynia we roztomaitych miejscach brzegow ” kanaru” no i do w partii przesuniyntyj rzeki Kuodki(Kłodnica). Ta partia robot miaua chroniczny niydobor ludzi do roboty. Kuodka (rzeka) przesuniynto sie ostaua na odcinku miyjwiyncyj od portu do zbiornika tzw Dzierzno (czyns’c’ nr IV). To boua robota tzw „sucho”, bo woda z rzeki skerowano boua w tym czasie i na tym odcinku do starego Klodnitz-Kanal(szlojza 15) i w partia nr IX nowego „kanaru”. szczegouy sam pomina, ale som jeszcze fotografie kere to pokazujom. Przekerowanie koryta Kuodki w nowe bouo we roku 1938 (grudziyn’). W czsie robot w przigotowywanym korycie (tym nowym) Kuodki we samym s’rodku bouy glajzy (szyny) kerymi bouy transportowane materiauy.

      dalyj bydzie juzas’ …

      • Jako ze ludzie ze Laband poprosiyli mie o trocha wiadomos’ci o budowie szlojzy „kanaru” we Laband i niydalekego portu, to specjalnie dlo nich pora detali, kere we polskojynzycznych publikacjach nikaj niy idzie znons’c’.

        Szlojza VI we Laband – dane podane do wiadomos’ci przez kerownictwo budowy na poczontku 1938go roku.
        Poziom, miejsce budowy i roznice poziomow samyj szlojzy bouy uwarunkowane sprawom, warunkuw geologicznych okolicy i sprawom pouozynia planowanego niydalekego portu. Spadek szlojzy we Laband do budowniczych to bouo zaplanowane wysokos’ciowo 4,2 metra. Ze wzglyndu na port poziom w stosunku do tzw „normalnego zera” wynosiou 209 metrow.
        Po zakon’czyniu wykopow do s’cian komor szlojzy i wykopow pod dolny spost (couko ziymia i guazy), rozpoczynto piyrsze roboty betonowe i oprocz drobnych partii planowo ukon’czono.
        Gynau 1. maja 1937 oddano do ruchu most drogowy przi szlojzie we Laband. Zaroski potym skon’czono bouo, konsek dalyj, budowanie zelaznego mostu kolejowego nad „kanarym” i przeniesione bouy nazod glajzy (szyny) ze zastympczego nasypu na stary szlak i nazod wziynty do ruchu kolejowego po tym zelaznym kolejowym mos’cie.
        Roboty zwionzane ze portym zaczuy sie juz w roku 1935. Sam zaplanowano dwa wielke basyny i jedyn mauy dlo niybezpiecznych (np uatwopalnych) materiauow. Ku tymu bou zaplanowany banhof portowy ze pouonczyniym do sieci kolejowyj, niy pomijajonc coukego zaplecza urzondzyn’ i budowli (np zurawie przeuadunkowe). Najprzod ale musiou couki tyn tery, kery bou przeca terynym zalywowym Kuodki (kero tam tysz przepuywaua) byc’ przigotowany, to znaczy Kuodka przesuniynto zostau na poudniowy skraj terynu budowy i jednoczes’nie richtowano droga portowo (niy mylic’ z tom dzisiejszom kole tzw „Zakanau” (Stare Laband)), kero miaua uonczyc’ port ze autobanom i inkszymi drogami. We roku 1936 rozpoczynte bouy juz roboty (wykopywanie) w zwionku ze wejs’ciym wodnym do portu i samym przedporciym, a zaroski za tym wykopywanie samych basynow portu, kere ukonczone bouy dopiyro we 1937 roku, jak idzie o roboty wykopowe.
        Ku tymu kuadzione bouo torowisko (dwa tory). Jak idzie o sprawa portu wspouinwestorami (oprocz pan’stwa) bouy wtedy miasto Glywice i tysz Zabrze i okoliczne przedsiymbiorstwa przemysuowe.

    • Polskie środowisko nigdy nie będzie czyste, dlatego że Państwo – jako instytucja każę SOBIE płacić za korzystanie ze środowiska. Za dymy w powietrze, ścieki do rzek, śmieci na hałdy itd itp. Państwo więc zarabia na śmieceniu przez producentów, na tych którzy nie chcą się podłączyć do kanalizy, na tych którzy dymią mimo kar. Załóżmy że wszyscy zaczną szanować swoje środowisko to co Państwo będzie z tego miało? Nic oprócz dziury budżetowej. Już teraz wiesz jak ten świat jest zrobiony? A za wycinki drzew jak myślisz kto zbiera kasę ? Więc przedsiębiorcy tną bo potrzebują miejsce na fabryki, osiedla czy drogi – i płacą.
      A za wszystko potem Ty płacisz w cenie produktu , ja i cała reszta wierzących w dobre intencje PAŃSTWA.
      =M=============

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko