Powódź w Gliwicach 31.07.2016 r.

Program do zobaczenia w Telewizji Imperium na terenie Gliwic w sieciach światłowodowych firmy Imperium Telecom. Premiera w środy o godz. 17:30, powtórki w środę o godz. 19:30, 21:30, 23:30 i w czwartki 9:30, 11:30, 13:30, 15:30 oraz w niedzielę o godz. o 17:30, 19:30, 21:30, 23:30. Istnieje możliwość oglądania telewizji na żywo przez Internet na stroniehttp://tvimperium.pl/live123/. Dodatkowo 7 dni po premierze telewizyjnej odcinki “Detektywa” trafią do archiwum programu http://tvimperium.pl/category/detektyw-historii/.

14 KOMENTARZE

  1. Wspaniały odcinek – nie jest Pan zawodowym dziennikarzem, a dziś dostaliśmy wspaniały materiał i prawdziwą reakcje na problem, który wystąpił. Media, które dostają trochę więcej pieniędzy od UM niż inne już okrzyknęły, że bez polderów ani rusz, a przecież poldery na Ostropce nie uratują placu zabaw w Parku Chrobrego. To dramatyczne że nasze dzieci będą bawić się w szlamie i brudzie, które naniosła woda. Mam nadzieje, że w UM skończą się działania pozorowane i tumiwisizm a przede wszystkim zwalanie na RZGiW – bo przecież kanalizacja do nich nie należy.

    Bardzo bardzo bardzo dziękuje za ten szybki i wspaniały dokument.

  2. Panie Marianie to sie podobalo nam gliwiczanom.A pan Frankiewicz niech to przemysli .Chociaz od 1997 roku nic nie przemyslal …Przepraszam ale fala podtopien tez mu muzg zalala,a wiec mysli ,i co wymysli. Licze na jego doradcow, Przeca Gliwice to nie wiocha ..

  3. Szanowny Panie Marianie – najwyższe słowa uznania. Mam nadzieję, że większość osób oglądających ten odcinek zajrzy do wcześniejszych, a przygotowanych przez Pana w cyklu „Detektyw Historii” i poświęconych szeroko rozumianej ochronie przeciwpowodziowej miasta Gliwic. W dzisiejszym odcinku sprawdziły się „czarne przepowiednie” zawarte w odcinkach wcześniejszych. Wydaje mi się, że należałoby, choć nie wiem czy to teraz możliwe (może w oparciu o dokumentacje fotograficzną), wrócić do „polderów” przy Słowackiego bo obawiam się, że w wielu „pałkach” zalęgnie się myśl, że ich brak to przyczyna zalania tej części miasta i że teraz nic się da zrobić bez tej „modernizacji” tych polderów. Nie ulega wątpliwości, że takie myślenie to „miodzik” dla władz miasta – bo można zwalić winę na to właśnie i „parę dup uratować”. Zaręczam Panu, że takie wytłumaczenie niedzielnych podtopień już świta w kilku urzędniczych łbach (wiem o tym). Jeszcze raz brawo Panie Marianie.

  4. Witam,
    Chciałem powiedzieć, że na dzielnicy Operetka mówi się o tym, że budynek który buduje firma Jasek (wzdłuż Ostropki w głównym miejscu zalewania) to ma być chlodnią do przechowywania zwłok przed pochówkiem. Oby to były plotki, bo nie chciałbym oglądać Pana reportażu z pływającym trumnami:-(

  5. To jest Panie Marianie PETARDA!!!! dobrze, że TV Imperium ma takie programy. Przecież ludzie z UM nie interesują się takimi problemami. Jeszcze raz brawo dla Pana oraz Imperium.

  6. Pięknie nam gliwiczanom Pan pomaga, dziękujemy. A dla czytelników, może jakaś forma wsparcia takich odcinków Pana Mariana, co by inni się dowiedzieli jak to u nas w Gliwicach jest i co się dzieje……….a w zasadzie jak źle się dzieje? Jakaś propozycja? Linkowanie filmów na innych stronach ? Ktoś poradzi?

  7. Panie Marianie, miał Pan wiele dobrych odcinków ale ten jest wyjątkowy. Brawo!!! Kiepsko wypada urząd w takim bałaganie podiów, autostrad i średnicówek. Ale wkrótce pewnie znowu wpadnie jakaś imprezka, żeby dać społeczeństwu namiastkę rozrywki i zamknąć im na chwilę usta…dajcie igrzysk a lud będzie kupiony!

  8. … a nie mówiłem (a raczej nie pisałem). Cztery dni Urząd Miejski kombinował jak z tego wyjść i tyłki uratować i wykombinowali – dokładnie tak jak to przewidziałem w poście niżej. Pani Mariola Pendziałek, co było do przewidzenia, całą winę zwaliła na brak „polderów”, bo kraty były czyste jak łza a potem zebrały syf z całego województwa chyba, ale na pewno nie z nieusuniętej a ściętej trawy – co to, to nie. Rów w „Parku Chrobrego” też „spełnił swoje zadanie” bo służy do zalewania tegoż parku, jako forma ochrony przeciwpowodziowej. W konkluzji w/w Pani Naczelnik stwierdziła jednoznacznie – „będą poldery to podtopień nie będzie” i tyle. jak Pan widzi „ręce same składają się do oklasków” – zatem wg Urzędu wina jest po stronie Ostropki, że płynie, po stronie pól i całego jej otoczenia a pewnie i Kłodnicy, wina jest po stronie deszczu, że ma czelność w Gliwicach padać zanim nie zostaną ukończone poldery, wina jest i po stronie Pana Boga, że Gliwic nie strzegł dostatecznie i oczywiście wina jest i po Pańskiej stronie, żeś Pan miał czelność syf pokazać. Tylko Urząd Miejski jest bez winy i czysty jak łza, a z nim i jego służby i owa Pani Pendziołek też – bo przecież nie może być inaczej, w tym mieście „nieustającego sukcesu” …

  9. Witam! Jestem zachwycona Pana filmami Panie Marianie. Z niecierpliwością czekam na dokument lub chociaż zdjęcia z rejonu ulic Mickiewicza i Sobieskiego. Jak ta dzielnica wyglądała w okresie międzywojennym i po wojnie. Dziękuję za solidną porcję historii Gliwic!

  10. 100% dowodów nie widziałem, że Ostropka gdzieś wylała, a ni jednego zdjęcia, filmiku że się gdzieś przelewa… jeśli chodzi o te kraty to ewidentnie mają za małe oczka i zawsze będzie się czopować.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko