DETEKTYW HISTORII: CZOŁG T34

11 KOMENTARZE

  1. Witom,

    mozno kerys’ z detektywow merknou na starym ujynciu (we filmie je to 8 min. 19 sek., ize widac’ ze wczes’niyj na tym pancru bou inkszy numer.

    Jako ciekawostka dodom ize te pancry bouy we roztomaitych wersjach we roztomaitych fabrykach/miejscowos’ciach budowane. Odpowiednio idzie i wywnioskowac’ kaj gynau bou tyn budowany.

    Te pancry bouy uzywane tysz np w czasie II wojny s’wiatowyj i we niymieckim i we fin’skim wojsku Sam jedna fotka w tym synsie:

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/71/Bundesarchiv_Bild_101III-Hoffmann-023-11%2C_Russland%2C_bei_Charkow%2C_Himmler_bei_SS-Division_%22Das_Reich%22.jpg

    ps

    No i we Glywicach niy je to jedyny czoug tego typu na pomniku umieszczany!

    • Tak, zgadza się – na wieży jest jakiś numer z ostatnią cyfrą 4 . Co to może znaczyć? Chyba że w kartotece w jednostce coś się pomieszało w papierach pomnika. A papiery to w ogóle teraz poginęły całkiem, bo koszary i piwnice sprzed 70 lat przy Daszyńskiego spychaczem wyrównano
      ===M===========

  2. To je richtig fajny odcinek, Pan to jak cuś naszmaluje to jest to super. Jak 4 pancerni w tych nakryciach głowy Panowie wyglądacie, no bosko!

  3. A wiecie Państwo co mnie tam w Parku Techniki Wojskowej najbardziej zaskoczyło? Starsi panowie z duszą młodzieńca wykupują sobie na urodziny jazdy ciężkim sprzętem bojowym. Sami kierują, włączają i wyłączają tę cała maszynerię. Ostatnie ujęcia z takim wielkim wozem „desantowym” to właśnie urodzinowa przejażdżka. Zamiast kapci ze wstążeczką wolą jazdę czołgiem.
    =M=================

  4. Na wiezy czołgu jest duże pękniecie,co sugeruje zę czołg dostał i tak pewnie zakonczył swój żywot.Dodam jeszcze że wersja 85 miała załogę 5 osobową,bo wychowani na 4 pancernych w to nie uwierzą.

    • Niestety nie. Terenem mojego działania historycznego są Gliwice z najbliższą okolicą. Wynika to z faktu programowego TV Gliwice – jesteśmy telewizją lokalną i jak na razie zajmujemy się tylko Gliwicami. co nie wyklucza oczywiście zmiany tego rodzaju zainteresowań w przyszłości.
      =M======================

  5. A propos informacji w drugiej części odcinka – tak, byłem w tym czołgu jako chłopak, ze czterdzieści lat temu – potwierdzam, że dało się tam wleźć, potem to zaspawali. O ile pamiętam, to wtedy nie było klap / osłon silnika i jakoś tamtędy dzieciarnia się dostawała do zabytku. Już wtedy w środku było pusto, ani silnika, ani elementów sterowania – sama skorupa. Całkowicie nienadająca się do ożywienia. Dlatego też między bajki wkładałem zawsze legendę, jakoby studenci Wydziału Mechanicznego (mieszczącego się podówczas w obecnej Komendzie Policji), miel niegdyś obrócić wieżyczkę i skierować lufę w stronę Sądu.

    Panie Marianie – odcinek był o TYM czołgu, ale przecież Gliwice jeszcze dość niedawno czołgami T34 stały mocno. W jednostce na Belojannisa (obecnie Andersa) stały jeszcze kilka(naście) lat temu rzędy „Rudych”. Ulice Czołgowa (obecnie Okulickiego) i Sowińskiego (obecnie Sowińskiego) specjalnie były wykonane z kostki (na Sowińskiego kostka jest w dalszym ciągu, tyle, ze przykryta asfaltem), aby czołgi mogły bez kłopotu dojechać do starej (betonowej) „autostrady” i dalej na Zachód… Teraz ze starej „betonówy” został malutki fragment w Kleszczowie (po prawej stronie obecnej jezdni), więc czołgi daleko by nie dojechały.

    A czołgi na „czołgowisku”? Za dawnych czasów, gdy poligon na ul. Ku Dołom nie był jeszcze tak zalesiony, stały tam wraki T34, (co najmniej dwa pamiętam, bez wieżyczek). Już dziś mi się nie chce tam biegać, ale zapewne już ich tam nie ma…

    Pozdrawiam serdecznie
    Stefan Szymura

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko