Jaki związek może mieć historia kresowian z przywołaną w tytule Reichsautobahn Breslau –Gleiwitz? 70 lat powojennych naszych zmagań z codziennością skutecznie zatarło wszelkie ślady tamtych wydarzeń. Czas je więc odkurzyć i postawić pytanie: jak to możliwe że historycy „przeoczyli” istnienie tego cmentarza wraz pomnikiem w swoich opracowaniach? Zajmują się tą historią wyłącznie lokalni pasjonaci historii oraz media.

Historia Gliwice: Cmentarz jeńców radzieckich w Kozłowie

Jak budowano „starą autostradę”?

Rok 1937 – Komisja Związku Inżynierów Drogowych w Niemczech zatwierdza plan budowy 4000-6000 km autostrad w ciągu 30 lat. Aby podołać temu zadaniu, już w okresie wojny Niemcy wykorzystują do ich budowy ludność z podbitych państw oraz jeńców wojennych.
Proces ten nasilił się zwłaszcza po roku 1941, kiedy Niemcy wypowiedziały wojnę Związkowi Radzieckiemu i szybko parli swoimi wojskami na wschód. Budowa nowych dróg okazała się priorytetem Hitlera. Podbijane kolejne tereny stawały się źródłem darmowej i niewyczerpanej siły roboczej dla całego przemysłu III Rzeszy oraz budownictwa drogowego. Nie inaczej było w przypadku „starej” autostrady Wrocław – Gliwice.

Zapomniany obelisk

W lesie między Brzezinką a Kozłowem stoi samotny obelisk, nie ma go nawet w spisie pomników poświęconych ofiarom II wojny światowej. On to właśnie jest ostatnim śladem pobytu kresowian na tym terenie. W roku 1941 Niemcy zbudowali w tym rejonie obóz pracy. Jego lokalizacja to dzisiejsze orne pole naprzeciwko boiska sportowego w Kozłowie. Umieszczono w nim jeńców Armii Radzieckiej i złapanych w ulicznych łapankach cywilnych mieszkańców Kowla, Równego i innych miast Wołynia. Powołuję się tu na jedyny zapisek w tej sprawie – opracowanie Edmunda Całki z lat 60-tych ubiegłego wieku zamieszczone w Zeszytach Gliwickich nr 2/1964 r oraz nr 4/1966 rok. Bardziej współczesnym śladem zainteresowań pasjonatów historii, są opisy obozu w Kozłowie – „Lindenhain” i powolnego umierania w nim wspomnianych jeńców obozowych umieszczone na stronach portalu internetowego stowarzyszenia „Nepomuk” www.nepomuk.pl. Jeńcy ci, budowali ówczesny odcinek autostrady. I tu ciekawostka – nie chodzi o znany nam jej fragment w okolicach Łabęd, Starych Gliwic i Szobiszowic. Chodzi o planowany przez Niemców przebieg tej autostrady biegnący z Kleszczowa, dalej między Kozłowem i Łanami Wielkimi, przy Ostropie i dalej na wschód w stronę Krakowa. Coś to Państwu przypomina? Oczywiście, że tak! To przebieg obecnej autostrady A4!

Obóz pracy w Kozłowie

Tutaj pracowali w latach 1941-1944 radzieccy jeńcy wojenni oraz kresowianie i tutaj dosłownie ich krew wsiąkała w ziemię. Z relacji Tadeusza Poplichy – mieszkańca Brzezinki wynika, że więźniowie obozu masowo umierali z głodu i chorób. Niemcy nie musieli ich zabijać – sami ginęli z wycieńczenia. Podobno, w mogile pod pomnikiem na skraju lasu pochowano około 600-650 osób pochodzących ze wschodu. Według Poplichy istniał w pobliżu jeszcze jeden masowy grób więźniów, ale te ciała ekshumowano, by przewieźć pod pomnik w Kozłowie. Pan Tadeusz Poplicha przyjechał tu z rodzicami zaraz po wojnie i zdążył wypytać żyjących jeszcze świadków tamtych wydarzeń o szczegóły. Istnieje filmowy zapis jego opowieści i starań o sam pomnik.

Kolejną zagadką jest tablica na pomniku – „Żołnierzom radzieckim poległym w latach 1941-1943”. Przecież ten napis jest fałszywy! O ile przymknąć oko na sformułowanie o żołnierzach radzieckich, to przecież nie polegli tutaj w walce, lecz zostali zamęczeni na śmierć w obozie pracy. Jedynym wytłumaczeniem takiej sytuacji może być fakt iż pomnik wraz z tablicą ustawiła w latach 60-tych Gminna Rada Narodowa z Ostropy. Wówczas nikt nie śmiał nawet wspomnieć o kresach wschodnich przedwojennej Polski. To co mieli urzędnicy napisać na tablicy? Oczywiście – istniejący do dziś tekst o pochowanych tu żołnierzach. Ale dzięki temu fałszywemu napisowi pomnik stoi i wyraźnie pokazuje miejsce pochówku tych kilkuset osób budujących dawną autostradę . Nigdy jej jednak nie dokończono, gdyż w jakimś momencie Niemcy zdecydowali o innym jej przebiegu – tym którym do niedawna jeździliśmy zdążając z Wrocławia do Bytomia. Ciekawostką tej niby – autostrady były betonowe płyty nawierzchni, które odlewano na miejscu. Po kilkudziesięciu (!) latach płyty się zużyły i nie remontowane przysporzyły tej drodze potocznej nazwy „najdłuższych schodów nowoczesnej Europy”.

Zagmatwana historia kresowian spod Reichsautobahn Breslau-Gleiwitz

Russische Kriegsgefangene aus den Kesselschlachten bei Charkow und am Don
Sommer 1941

Wydawać by się mogło, że łatwą rzeczą będzie wyprostowanie zafałszowanej historii kresowian spod Reichsautobahn Breslau-Gleiwitz. Otóż wcale nie. Najpierw trzeba dokładnie sprawdzić informacje Edmunda Całki – pisane w latach gomułkowskich mogą przecież zawierać propagandowe, nierzetelne treści. Dalej – póki czas wypytać żyjących jeszcze mieszkańców Brzezinki i Kozłowa o zapamiętane szczegóły związane z obozem. Może trzeba sięgnąć też do archiwów Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich. I rzecz najważniejsza – trzeba ustalić tekst nowej tablicy na mogile kresowian. A może pozostawić tę istniejącą i zamontować drugą wyjaśniającą? A sierp i młot zamalować lub sam postument obciąć do połowy ? Nie bardzo on tu teraz pasuje gdyż niesie na sobie zakazany urzędowo symbol uznany za totalitarny. Znający historię kresów, wiedzą że Rosja Radziecka była w latach 1939-1941 pierwszym okupantem tamtych kresowych polskich ziem – więc pomnik z sierpem i młotem na grobie m.in. kresowian jest tu nie na miejscu.

A może po prostu przenieść cały pomnik wraz z nieformalnym cmentarzem wojennym z Kozłowa na teren formalnego cmentarza żołnierzy radzieckich przy ul. Sobieskiego w Gliwicach?

Autor: Marian Jabłoński

4 KOMENTARZE

  1. Przyznam szczerze, że dość długo mieszkałam w Gliwicach. Pochłonięta domem, pracą, wychowywaniem dzieci, nie wiele o Gliwicach wiedziałam. Teraz już mogę wszystko nadrobić – dzięki filmom pana Mariana. Dziękuję, że jest takowy detektyw, który historią Gliwic odtwarza. Pozdrawiam z daleka – Maria

  2. Droga Pani, wychowanie dzieci na ludzi, ciepły dom, praca zapewniająca środki na ten właśnie dom – to jest wzorzec do naśladowania. A moje opowieści z dawnych lat to tylko taki malutki dodatek do współczesności. Pięknie dziękuję za Pani wpis.
    =M=======================

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko