Sąsiad godny Hali Gliwice. Poznajecie to miejsce?

Park Chrobrego. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość

Hala Gliwice to temat wiodący w Gliwicach w ciągu ostatnich tygodni. 23 i 25 września prawie 1,4 tysiąca osób zwiedziło obiekt przy ulicy Akademickiej 50. Poza tą inwestycją, oblicze tej okolicy zmieniło się nie do poznania. Przebudowano sąsiadujące ulice, głęboki lifting przechodzi obecnie największy w mieście (10,1 ha) Park Chrobrego.

Dzień otwarty Hali Gliwice (23 września):

Historia Parku Chrobrego w Gliwicach

Park Bolesława Chrobrego usytuowany między Kłodnicą a obecną ul Akademicką liczy sobie dokładnie 103 lata. Pierwsza wzmianka historyczna o tym obiekcie wiąże się z mapą Gliwic z roku 1913, gdzie już można przeczytać dawną nazwę parku „Kaiser-Wilhelm-Park”, czyli Park Cesarza Wilhelma oraz zobaczyć pierwsze gliwickie boisko sportowe (Spielplatz). Boisko to istnieje do dziś, kopią tam piłkę młodzi ludzie i ojcowie z dziećmi – identycznie jak sto lat temu.

W tych latach Gliwice posiadały już Dyrekcję Ogrodów Miejskich, która rozpoczęła tworzenie zielonych obszarów dla ówczesnych gliwiczan. Kiedy dyrektorem Ogrodów Miejskich został wspomniany już Richard Riedel, w mieście nastąpiła prawdziwa „zielona rewolucja”. Ogromną pomocą w tym dziele była regulacja biegu Kłodnicy w latach 1910-1920 oraz usypanie w centrum miasta wałów przeciwpowodziowych. Na tak zabezpieczonych przed wodą terenach rozpoczęto sporo miejskich inwestycji, w tym także rozbudowano Kaiser-Wilhelm-Park.

Rok 1928 przyniósł parkowi zaprojektowane już dekadę wcześniej baseny – kąpielowy i żaglowy. Wielką rolę odegrały tu starania radcy miejskiego Meltzera. Basen kąpielowy istniał mniej więcej na obszarze dzisiejszego lodowiska „Tafla” i początkowo służył jako kąpielisko z podziałem na płeć użytkowników. Kobiety korzystały z basenu w poniedziałki i czwartki, a mężczyźni w pozostałe dni tygodnia. Dodatkowo wyznaczono każdy niedzielny poranek dla kąpiących się pań – wyłącznie urzędniczek magistratu gliwickiego.

W roku 1938 obok kąpieliska miejskiego otwarto duży zalew dla żaglówek i kajaków. Istniał na obszarze zajmowanym teraz przez krytą halę sportową oraz parking dla studentów. W latach 50. na zalewie żaglowym działało lodowisko miejskie, lecz około roku 1957–1960 zespół basenów zasypano, tłumacząc decyzję przedostawaniem się do nich wody z Kłodnicy. Trochę to naiwne tłumaczenie, gdyż poziom wód Kłodnicy był o wiele niżej niż dno basenów, z których wodę okresowo wymieniano wypuszczając do Kłodnicy. Świadkowie likwidacji basenów wspominają, że z ogromnym pietyzmem demontowano i wywożono ciężarówkami granitowe płyty, którymi baseny były wyłożone. Kto wie, gdzie dzisiaj służą jako posadzki znamienitych PRL-owskich budowli?

A skąd nazwa Park Chrobrego? Otóż, już w roku 1928 na teren parku przeniesiono stojący na dawnym Germania Platz (dzisiaj plac Piastów) pomnik Germanii – statuę symbolizującą Niemcy i cały naród niemiecki. Pomnik ten stał w parku do lat 50-tych i doskonale udawał pomnik króla Chrobrego. Tak przynajmniej opowiadają o tym pomniku najstarsi gliwiczanie – ówczesne dzieci szkolne.

Ciekawostką jest całe założenie parkowe które przetrwało cały wiek, więc dziś spacerujemy po alejkach wyznaczonych już około roku 1913. A całkowitym zaskoczeniem niech będzie fakt, iż już w tych latach planowano przeprowadzenie przez park drogi prowadzącą od dzisiejszej ul Akademickiej tuż przy istniejących kortach, przez Kłodnicę aż do dawnej Królewskiej Odlewni Żeliwa (Eisengiesserei) i dalej w stronę dzielnicy hutniczej. Pozostałością po tym pomyśle sprzed stu lat jest piękna aleja drzew stojąca do dziś między kortami a parkiem. Mało kto ją zauważa bo jest całkowicie wyłączona z terenu parku Chrobrego i odizolowana dwumetrowym płotem oraz podwójnym rzędem drutu kolczastego.

Park Chrobrego na archiwalnych zdjęciach, mapach i pocztówkach:

I to jest właśnie największa tajemnica Parku Chrobrego. Cóż może bowiem się kryć w stu metrowym szpalerze 26 lip stojących w tej alei? Każde z tych drzew ma średnicę 50-80 cm, wokół teren jest równiutki jak stół, zadbany i… schowany przed gliwiczanami.

W latach 50-tych, gdy budowano Politechnikę Śląską, wykorzystano ten dawny niemiecki drogowy pomysł, na doprowadzenie w stronę budowy uczelni torów kolejowych. Linię poprowadzono od węzła kolejowego przy ulicy św. Stanisława Kostki przecinając ulice Błogosławionego Czesława, Franciszkańską i Robotniczą. Linia kolejowa biegła dalej przez teren obecnego GZUT-u, a potem przez tymczasowy drewniany most na Kłodnicy kierując się przez park Chrobrego w stronę ulicy Akademickiej i Wydziału Górnictwa i Geologii Politechniki Śląskiej. Ślady po tym nieznanym prawie nikomu moście kolejowym są widoczne do dziś. Wystarczy spojrzeć na wysokości naroża kortów i „dziwnej” alei lip w stronę przeciwległego brzegu Kłodnicy – widać tam resztki uciętych drewnianych filarów dawnej przeprawy. Wykonano wówczas w parku przesiekę pod tory wycinając wszystkie drzewa, jej ślad też jest dziś widoczny z wałów powodziowych Kłodnicy. Ciekawym i bez odpowiedzi jest pytanie – dlaczego nie wykorzystano istniejącej alei do poprowadzenia torów, tylko skierowano je obok szpaleru lip.

Przyszłość Parku Chrobrego

Jedna z największych i najnowocześniejszych hal rozrywkowych potrzebuje godnego siebie sąsiada. Dlatego też zdecydowano, że największy gliwicki park czeka modernizacja. Projekt przygotowało wspólnie gliwickie biuro Visio Architects and Consultants oraz specjalizująca się w projektowaniu m.in. zieleni Pracownia 44STO również z Gliwic.

Park Chrobrego po modernizacji (Wizualizacje Visio Architects and Consultants):

Choć na efekty trzeba będzie trochę poczekać, to warto, bo w drugiej połowie 2018 roku Park Chrobrego zamieni się w jedną z chlubnych wizytówek Gliwic. Na teren weszli w czerwcu weszli robotnicy ze sprzętem, rozpoczęto wówczas demontaż ławek i alejek.

Park Chrobrego – czerwiec 2017:

W parku przy ul. Akademickiej zaplanowano mnóstwo atrakcji – każdy znajdzie coś dla siebie. Będzie nowy plac zabaw, podniebna deskorolka, jedna z większych w mieście siłowni pod chmurką, boisko do gry w bule i disc golfa, domki dla ptaków i hotele dla owadów, ścieżka zdrowia, „rodeo” i karuzela.

Największą atrakcją będzie jednak dwupoziomowe linarium ze zjeżdżalniami, hamakami i tarasem widokowym. Znajdzie się także coś dla najmłodszych. W samym środku parku wydzielona zostanie specjalna, bezpieczna strefa, w której staną huśtawki, bujaki i karuzele. Będzie to zatem miejsce idealne na rodzinne spacery.

Park Chrobrego – końcówka września 2017:

Park Chrobrego – 18 października:

Wiadomości Gliwice 25 września:

1 KOMENTARZ

  1. Witon

    Troszka pozwola sie dodac’ do tego co sam na wiyrchu stoi – werci sie dac’ obacht na sprawa zwionzano ze kolejnos’ciom istniynia roztomaitych lodowisk.
    Kaiser-Wilhelm-Park (Park Cesarza wilhelma) praktycznie mo swoj poczontek w zauozonym piyrwitnie dlo Glywiczokow lodowisku – bouo to lodowisko natryskowe. Kole niego postawiono boua drzewiano kabina we keryj szuo sie przi tzw „Kannonenofen” czyli ajnfachowo godajonc „żeleźniok” ogrzoc’ nogi i rynce. W latach 70ych XXego wieku tysz bouo lodowisko i tysz bouo pomieszczynie kaj sie szuo ogrzoc’ przi podobnym piecu i napic’ cos’ gorkego. Ale to tak ino na marginesie. Dalyj chronologicznie – dopiyro w poz’nych latach 20ych tyn teryn przeznaczony zostou na wypoczynek miiyszkan’cow miasta Glywice. Zrobiyone sie ostauy szyroke drogi spacyrowe, posadzone sie ostauy na trawnikach krzoczki i drzewa, i nojwazniejsze – narichtowane sie ostauo nowoczesne kompielisko, ze kabinami do przeblykania sie. We zima te kompielisko uzywane bouo za lodowisko, kere zastompiouo wspomniane juz piyrwotne. Tyn Park bou czynsciom coukego systymu kery sie ciongnou od prawie Sobiszowic pod Zabrze. Miano parku i miano najwazniejszyj ulicy we Glywicach w tamtych czasach bouy podobnymi, dopiyro po wojnie porobiono te miana kere do dzisiej sie ostauy a kere ostauy im nadane przez napuywowo ludnos’c’ ze wschodu Europy. Kedys’ Glywice miauy niyporownywalnie myniyj aut i niyporownywalnie wiyncyj zielyni, dzisiej niystety niy ma pozondnego fachowca-ogrodnika miejskego ze coukym zapleczym, kery miou by pozondny kompleks zazielyniania miasta i dbania o ta zielyn’.
    Wspomniany sam ogrodni przez Pana Mariana miou wielu wspoupracownikow kerzy niy ino dbali o sadzynie ale i o utrzymywanie zielyni w dobrym i czystym stanie. W tym synsie Glywice cofuy sie o sto lot nazod niystety …

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko