Około godziny drugiej w nocy w Wilczym Gardle policjanci zatrzymali do kontroli seata, w którym dwóch zakapturzonych młodzieńców również wzbudziło podejrzenia tajniaków. Okazało się, że posiadali przy sobie amfetaminę i młynek z suszem konopi indyjskich. Kierowca przyznał, że prowadził samochód po zażyciu amfetaminy. Teraz wszystkim zatrzymanym grożą kary grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności do lat dwóch.

Wieczorami i nocami nasze ulice patrolują nieoznakowane radiowozy, w których policyjni wywiadowcy typują podejrzanych kierowców i kontrolują ich pod kątem zażywania narkotyków. Używane przez nich testery DrugTest 5000 w trakcie testów na grupie ochotników wykazywały obecność THC nawet do 30 godzin po wypaleniu skręta z marihuaną.

Wiadomości Gliwice 29 września:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko