Sobotnie przedpołudnie, spotykamy się w jednej z gliwickich kawiarni. Po krótkiej odprawie i historycznym wstępie bierzemy aparaty w dłoń i ruszamy w miasto. Naszymi przewodnikami są redaktor Małgorzata Lichecka i fotoreporter Michał Buksa z “Nowin gliwickich”.

Punktów do zaliczenia jest kilka. Budynek Huty przy ul. Mitręgi i pusty plac za nim z górującą nad nimi wieżą ciśnień przypomina o potędze huty, która tutaj funkcjonowała. Stara Fabryka Drutu przy ul. Dubois, albo to, co z niej zostało. Dawny urząd celny, przy ul. Dworcowej, z monumentalnym wręcz ogrodzeniem i wieżą przypominającą basztę, z której być może spoglądano na barki pływające po Kanale Kłodnickim. Jednak największym zaskoczeniem była dla mnie Fabryka Mydła zlokalizowana przy ulicy Dworcowej. Styropian i banery reklamowe skutecznie zatarły piękną historię tego miejsca.

„Gliwicka industria bez tajemnic” – na zdjęciach Fabryka Mydła, Budynek huty, Stara Fabryka Drutu i Urząd Celny (fot. A. Baron):

Spacer był także okazją do poznania postaci, które wybudowały, zaprojektowały te obiekty. Adolf Lohmeyer (fabryka mydła), S. Huldschinsky (budynek huty), August Hegenscheidt (Stara Fabryka Drutu) – te osoby mają ścisły związek z gliwicką industrią. To oni budowali dosłownie i w przenośni współczesne miasto Gliwice, zawdzięczamy im nie tylko budynki, ale także rozwój ekonomiczny.

„Gliwicka industria bez tajemnic” to także zadanie fotograficzne. Najlepsze zdjęcia zostaną nagrodzone, będą także częścią wystawy przygotowanej w ramach imprezy „Kaczyniec kulturalnie”. Ogłoszenie wyników i otwarcie wystawy o godz. 20:00.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko