Spotkanie lepiej zaczęli gospodarze, którzy objęli prowadzenie w 29. minucie meczu po mocnym strzale Aleksandara Sedlara. Mimo posiadania widocznej przewagi, niebiesko-czerwonym nie udało się podwyższyć prowadzenia. Kiedy nasi piłkarze myślami byli już w szatni, na mocny strzał z dystansu zdecydował się pomocnik drużyny gości, Mateusz Cetnarski. Piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki, spadła na linię bramkową i wyszła w pole. Sędzia Jarosław Przybył z Kluczborka, po konsultacji z asystentami i skorzystaniu z powtórki video, uznał bramkę.

W drugiej połowie meczu gliwicka drużyna kilkukrotnie miała szansę uzyskania prowadzenia, jednak zarówno Joel Valencia, jak i Maciej Jankowski oraz Michal Papadopulos nie zdołali pokonać świetnie dysponowanego tego dnia Michała Gliwy.

W 79. minucie meczu niewykorzystane sytuacje zemściły się na drużynie gospodarzy. Błąd obrońców gospodarzy wykorzystał Filip Piszczek, który pięknym strzałem głową dał prowadzenie drużynie z Nowego Sącza.

Kiedy pogodzeni z kolejną porażką gliwiccy kibice opuszczali stadion, tuż przed końcem meczu, w czwartej minucie doliczonego czasu gry, punkt niebiesko-czerwonym uratował powracający po kontuzji Mateusz Mak, który, po zamieszaniu w polu bramkowym, wykorzystał podanie wyróżniającego się w tym spotkaniu Joela Valencii.

Po tym meczu nasza drużyna nadal zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, a trener Waldemar Fornalik wciąż pozostaje bez zwycięstwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko