Zapomniane karty historii Gliwic

W sobotę pierwszy gliwicki spacer herstoryczny, wystawa memów Marty Frej, kolorowe mapy i pamiątkowe zdjęcie.

Obok bogatej oferty szlaków tematycznych w tym gliwickich szlaków pieszych m.in. takich jak: Szlak Husarii Polskiej, Szlak Ziemi Gliwickiej czy Szlak Powstańców Śląskich, niejako w uzupełnieniu dziewięciu szlaków opracowanych i wydanych przez Muzeum w Gliwicach we współpracy ze Stowarzyszeniem Gliwickie Metamorfozy proponujemy Państwu trasę śladami kobiet oraz niezwykłych historii związanych z kobietami, które odcisnęły ślad na życiu i losach miasta.

Trasa tematyczną opracowało Stowarzyszenie Szlakiem Kobiet, którego członkinie stworzyły w 2009 roku projekt Śląski Szlak Kobiet, w ramach którego odbyło się już 8 herstorycznych spacerów, każdy z osobną trasą (m.in. w Katowicach, Bytomiu, Bielsku-Białej) oraz kilka rekonstrukcji upamiętniających pierwsze posłanki Sejmu Śląskiego kadencji 1922-1939.

Celem spaceru jest przypomnienie kobiet, które poprzez swoje życie i działalność zawodową lub publiczną zasłużyły na upamiętnienie oraz upowszechnianie wiedzy na ich temat.

Do konkretnych postaci dołączyłyśmy też bohaterkę zbiorową, przybliżając losy anonimowych kobiet, o których tak rzadko wspomina historia pisana męskim piórem. Wśród naszych bohaterek są katoliczki i protestantki, Żydówki, Polki, Ślązaczki, Kresowianki, w ten sposób opowiadamy także o Gliwicach, mieście przygranicznym i wielokulturowym – piszą o swoim wydarzeniu organizatorzy.

O kobietach opowiedzą kobiety: Małgorzata Lichecka, Katarzyna Opielka, Małgorzata Tkacz-Janik i Katarzyna Tobór-Osadnik.

TRASA SPACERU

Start przed dworcem PKP o godz. 15.00

1. ul. Zwycięstwa 59: dawna siedziba Polskiego Komisariatu Plebiscytowego w Gliwicach
Opowiemy o Janinie Omańkowskiej i Jadwidze Markowej na kanwie rekonstruowanej historii Sejmiku Zarządów Związku Towarzystwa Polek w Gliwicach 25-27.01 1921, na który do niemieckich Gliwic zjechało ponad dwa tysiące Polek, aby przygotować się do społecznej i politycznej pracy na czas Plebiscytu. Kim były, skąd przyjechały, gdzie się pomieściły i jak je opisywano w ówczesnej prasie?

2. ul. Wybrzeże Wojska Polskiego/Plac Piłsudskiego, wspomnimy o gliwickich miejscach Zofii Rydet, o tym jak to jest być kobietą w męskim środowisku, o geniuszu fotograficznym bohaterki, czyli o tym: „jak tu u was pięknie”

3. ul. T. Gruszczyńskiego (podcienie budynku ARCUS) – to miejsce poświecimy bohaterce zbiorowej pierwszych miesięcy 1945 roku w Gliwicach, opowiemy o strachu, polityce, ale przede wszystkim o tajemnicy „kroju Cecylii”

4. skwer Bottrop pomiędzy ul. Młyńską a ul. Wieczorka, graniczący z murem więzienia. Stanie przed nami na chwilę Lola Potok. Żydówka z Będzina, więźniarka Auschwitz, komendantka więzienia w Gliwicach w 1945 r. która straciła w Oświęcimiu całą rodzinę. Poszukamy gliwickiej historii Loli Potok – idąc za książka Johna Sacka „Oko za oko”.

5. miejsce po synagodze przy Placu Inwalidów: Ulla Wolff-Frankfurter i Susanna Renzetti, pisarka pisząca pod męskim pseudonimem i zbieraczka sztuki, która weszła do historii II wojny światowej jako dziwne zjawisko, z którym badacze mają kłopot. Pozostają fascynującą zagadką, z którą spróbujemy się zmierzyć.

6. Rynek – róg u wylotu ul. Plebańskiej i ul. Krótkiej – rzeźba kobiety z dzbanem – odsłonięta w 1956 roku, zwana potocznie „Gliwiczanką”, autorstwa zmarłej w Monachium rzeźbiarki Wandy Demczyszyn-Wiśniewskiej (recte Winter), przypomina od ponad pięćdziesięciu lat o legendzie wg której w obronie miasta stanęły bohaterskie kobiety w trakcie najazdu na Gliwice wojsk generała Mansfelda podczas Wojny Trzydziestoletniej. Tu wspomnimy też wiersz ks. Antonika Stabika (też bardzo związanego z Gliwicami) pod takim samym tytułem: „Gliwiczanka”, gdyż dzieła te łączy nie tylko temat, ale kwestia balladowych schematów.

Meta – Księgarnia Mercurius (ul. Prymasa S. Wyszyńskiego 14) – wystawa memów Marty Frej i podsumowanie spaceru przy kawce i herbatce. Całość potrwa około 2 godziny, udział bezpłatny.

4 KOMENTARZE

  1. Jezu, ale trasa.! Niezależne Kobiety się za to wzięły nie będąc nijak zrzeszone. Temat co prawda ósmomarcowy ale robi wrażenie udziałem w opowieściach szerokiego wachlarza kobiet historycznych. O Loli Potok bałbym się słuchać. Śmierć niosła.
    Jednego żałuję – że wcześniej nie znałem daty wydarzenia, po prostu pracuję. Pozdrawiam organizatorki licząc na publikację opracowania tekstowego.
    Zaraz rozdmucham trasę wśród znajomych.
    =M====================

    • Ta Lola Potok to faktycznia ino jako antypostac’/antykobiyta, abo jak to inaczyj mianowac’ … (?)

      Chyba ino jako bandytka. Ale to niy pasuje chyba do hasua

      „CELEM SPACERU JEST PRZYPOMNIENIE KOBIET, KTÓRE POPRZEZ SWOJE ŻYCIE I DZIAŁALNOŚĆ ZAWODOWĄ LUB PUBLICZNĄ ZASŁUŻYŁY NA UPAMIĘTNIENIE ORAZ UPOWSZECHNIANIE WIEDZY NA ICH TEMAT”

      Abo?

  2. No właśnie – ciekawe co będą o niej i jak mówić. Trzeba pójść, nie ma rady.
    Ale co znaczy „spacer herstoryczny”? =M================

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko