Z wyścigu wprost na złom

Samochody nieprzekraczające wartości tysiąca złotych, pełnoletnie dodajmy, stanęły na starcie niedzielnego wyścigu wraków - Wrak-race Silesia Gliwice Cup zorganizowanego na terenie gliwickiej giełdy samochodowej.

Jak to bywa w zawodach tego typu nie wszystkim udało się dojechać do mety, ale jedno jest pewne większość dwuśladowych uczestników trafiła na złom. Najszybszy podczas niedzielnego wyścigu był Hubert Marekwica z KAMIKAZE TEAM, tuż za nim uplasował się Krzysztof Cwynar a na ostatni stopniu podium stanął Bartosz Filipowicz. Wśród pań z kolei najlepiej z torem poradziła sobie Nina Piekarczyk a najbardziej spektakularne “ostatnie tchnienie” wydała z siebie Honda Civic prowadzona przez Piotra Pardelę.

Wiadomości Gliwice 21 listopada:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę zatwierdź swój komentarz!
Podaj swoje imię i nazwisko