30 listopada na policję zgłosił się ajent jednego ze sklepów w gliwicach zgłaszając kradzież alkoholu i papierosów na kwotę przekraczającą 25 tys. złotych. Technicy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i ustalili, że sprawcy dokonali włamania do sklepu poprzez wyłom w dachu. Rozpoczęła się standardowa procedura dochodzenia w sprawie kradzieży z włamaniem. Kilka dni po kradzieży policjanci prowadzący śledztwo zauważyli wzmożoną ilość ogłoszeń o sprzedaży drogiego alkoholu na ogólnopolskich portalach sprzedażowych. Ktoś najwyraźniej starał się upłynnić trefny towar. Detektywi wytypowali kilka kont użytkowników, które postanowili sprawdzić. Jak się okazało , należały one do znajomych ajenta, który zgłosił kradzież. W trakcie przesłuchania mężczyzna przyznał, że do żadnego włamania nie doszło – a kradzież sfingował , żeby rozwiązać swoje problemy finansowe. Mężczyźnie przedstawiono zarzut zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie, za co może mu grozić kara nawet 2 lat więzienia. Prokuratura rozważa możliwość zmiany zarzutu na popełnienie oszustwa.

Wiadomości Gliwice 11 stycznia: