Przypomnijmy, nad ostatnią działającą gliwicką kopalnią od kilku dobrych lat wisi widmo likwidacji. W 2015 roku po przeszło dziesięciu latach wspólnej działalności kopalnia Sośnica została oddzielona od zabrzańskiej kopalni Makoszowy. Ta druga z końcem 2016 roku zaprzestała wydobycia i została oficjalnie przeznaczona do likwidacji.

O to, aby gliwicka kopalnia nie podzieliła losu kopalni Makoszowy walczyły związki zawodowe, organizowano masówki, miasteczko protestacyjne a także blokady m.in. Pszczyńskiej czy przemarsze pod urząd miasta.

Styczeń 2015 – miasteczko protestacyjne przed KWK Sośnica

Za gliwicką kopalnią wstawiali się politycy na szczeblu ogólnopolskim i samorządowym – górników wspierał m.in. prezydent Gliwic, Zygmunt Frankiewicz. W listopadzie 2014 roku do walki o kopalnię włączyli się eksperci z Politechniki Śląskiej, który sporządzili specjalny raport.

Prawie stuletnia kopalnia dostała szansę, jednak wymagane były głębokie zmiany oraz inwestycje. W drugiej połowie 2016 roku w kopalni Sośnica zostały uruchomione i uzbrojone dwie nowe ściany. Na podstawie zawartego porozumienia zbiorowego zostały zamrożone czternastki, zmieniła się także dyrekcja kopalni.

Na początku ubiegłego roku pojawiła się informacja, że Sośnica ma czas „na wyjście na prostą” do końca 2017 roku. Teraz mówi się o kolejnym termini. Decyzja o tym czy Sośnica trafi do Spółki Restrukturyzacji Kopalń zapadnie nie wcześniej niż w połowie tego roku – taką informację podała Polska Grupa Górnicza. Inna ważna data to kwiecień 2020 roku. To wtedy utraci ważność koncesja wydobywcza ostatniej fedrującej w Gliwicach kopalni.

Premier Mateusz Morawiecki o kopalni Sośnica w sierpniu 2016 roku:

Wiadomości Gliwice – od poniedziałku do piątku premiera o godz. 17:15 w sieci kablowej Imperium Telecom: