Jak pączek w maśle

Jeśli Państwo nie zauważyli jeszcze, to właśnie minęła połowa karnawału i czas się przymierzyć do… Wielkiego Postu, kiedy 40 dni królować będą na stole tylko ryby, ryby i ryby. Wspomniany karnawał zaczął się w święto Trzech Króli a zakończy już niedługo, bo we wtorek przed Środą Popielcową. O tym wtorku, czyli tradycyjnym „śledziku” mowa będzie w felietonie jednak dopiero za tydzień.

Jak dawniej mówiono – zapusty, czyli ostatki czas zacząć i z radością przeżyć ostatni tydzień zimowych balów, maskarad, pochodów i zabaw. Zapusty to nic innego jak w gwarze ludowej mięsopust, na Śląsku kozełek a na wschodnich prawosławnych rubieżach – Maslenica. To bardzo ciekawy obyczaj, w środkowej Polsce raczej nieznany. Maslenica niegdyś kojarzona była z pożegnaniem zimy i powitaniem wiosny, a współcześnie obchodzona jest w Rosji i na Białorusi. Do momentu przyjęcia chrześcijaństwa, Maslenica była obchodzona w dzień równonocy wiosennej, czyli 21/22 marca, jako dzień pojednania z bliźnimi i wybaczania krzywd. Kościół prawosławny przyjął ją jako święto religijne, przypadające na siedem tygodni przed Wielkanocą. Maslenica trwa tydzień i jest to czas uczt i zabaw, w tym tańców przy ogniu.

Tłusty czwartek 2018 – jak zrobić pączki?

A skąd w ogóle wzięło się słowo karnawał? To zlepek włoskich słów CARNE VALE – co oznacza …pożegnanie mięsa. Podobno w tradycji chrześcijańskiej mamy jednak pojmować to wydarzenie inaczej – czeka nas bowiem podczas 40-dniowego postu KARNAWAŁ za wszystkie przewinienia, których na pewno się dopuścimy podczas karnawału. Zabawy te sprowadziła na swój dwór w XVI w. królowa Bona i szybko polska szlachta i mieszczanie przejęli zwyczaj. Lubimy się po prostu bawić i okazja ku temu zajęciu trafiła się przednia.
Jedzenie w nadmiarze pączków to też pomysł królowej Bony? Niestety, same domysły towarzyszą pączkowemu obżarstwu. Najpewniej winę trzeba zwalić na … Rzymian objadających się nie słodkimi pączkami z różą, lecz pierwowzorem pączka – tłustą okrągłą bułą ze słoniną w środku. Pieczono ją podobno jak dzisiejszego pączka, tyle że ciasto na tę bułę było zwykle chlebowe (czyli mąka, drożdże, woda) a nie wykwintne pączkowe (czyli mąka, drożdże, jaja, cukier). Przepisu dokładnego nikt nie zna, jednak trwają próby odtworzenia pączka rzymskiego sprzed 2000 lat. Detektyw Historii zaprasza więc na taką próbę, może trafimy na właściwy sposób? Późniejsze chlebowe buły pączkowe nadziewano już nie słoniną trudną czasami do pogryzienia, lecz grubo krojonymi skwarkami. Po wierzchu dodatkowo rozlewano tłusty, skwarką ozdobiony smalec, a całość w sam raz pasowała na tłuste dawne uczty przed-postne, polewane gęsto trunkami.

Współczesność wprowadziła jednak swoje zmiany i tym sposobem „urodził” się pączek. Coś musi być w zachodnioeuropejskim pochodzeniu pączka (po niemiecku krapfen), gdyż długo na Śląsku (z niemiecką przecież przeszłością) używano nazwy krepel.

Pączek po śląsku to… krepel!

A jak właśnie po śląsku opisany jest krepel – proszę przeczytać: „krepel – pulchny, drożdżowy kołocz ze můnki pszynnyj we ksztołće źdźebko plaskatyj kugle. Nojczyńśćij filůngůma kreplůw sům kůnfitury, dżym abo uowoce, nale tyż likwor, puding, szlagzana lebo ańi kyjza. Kreple sům smażůne na farba ćymno-złoto, na głymbokym feće — ze tustygo abo ze uolyju, dowńij tyż na maśle. Jako fertich je uůn zauobycz lukrowany abo uobsuty cukrym pudrym, idźe go tyż posuć kandyzowanům skůrkům apluziny abo poloć szekuladům”.

Dodatkowo wymyślono pyszne pampuchy, czyli śląskie buchty – po polsku kluski na parze, podawane na gorąco ze słodkim sosem owocowym lub mięsnym, bliny – drożdżowe naleśniki z mąki gryczano-pszennej lub gryczano-żytniej, tradycyjne danie kuchni rosyjskiej, ukraińskiej i białoruskiej, spożywane we wspomnianym już prawosławnym tygodniu ostatkowym zwanym Maslenicą, przed samym wielkim postem. Racuchy z kolei to tradycyjna potrawa w kuchni polskiej. Są to niewielkie placuszkami z jabłkiem krojonym lub startym na tarce (czasem z dodatkiem cynamonu lub goździków), albo z rabarbarem lub śliwkami.

Wielkopański pączek dawniej wśród niższych warstw społecznych nie był raczej jedzony, „ekonomicznie” uzasadnione były za to inne smakołyki zapustowe – m.in. chrust zwany dziś faworkami. Lukrowane, obsypane pudrem lub kandyzowaną skórką pomarańczy tradycyjne pączki mają wewnątrz różne nadzienie – są smażone z różaną marmoladą, z czekoladą, adwokatem, bitą śmietaną i wieloma innymi dodatkami.

W krajach Europy zachodniej, większe znaczenie od tłustego czwartku miał … tłusty wtorek przed Popielcem. U nas ten dzień z kolei to „śledzik”, więc tym prostym sposobem kulturowo zbliżyliśmy się do cywilizacji europejskiej.

Jak zrobić pączki ?

To proste – trzeba w odpowiedni sposób wymieszać z sobą1 kg mąki pszennej, 500 ml mleka, 100 g drożdży, 6 żółtek, 100 g cukru, 1 jajko, 100 g masła, 50 ml rumu lub spirytusu, 1 cytrynę, 1/2 laski starej wanilii, sól, 400 g konfitury z róży,1 i 1/2 kg smalcu, cukier puder do posypania.

Faworki są prostsze w wykonaniu bo trzeba tylko wymieszać 250 g mąki pszennej, 3 żółtka, 1 czubatą łyżkę masła, 1/4 szklanki śmietany 22 proc., 1 kieliszek (40 ml) spirytusu, szczyptę soli, cukier puder i cukier waniliowy do posypania, olej do smażenia.

Co trzeba jednak wiedzieć o pączkach?

Ich nadmiar w dziwny sposób kurczy sukienki, żakiety i spodnie. By więc odzież znów nam mogła służyć, koniecznie trzeba (co jest oczywiście naukowo udowodnione) przemnożyć ilość zjedzonych pączków przez poniższe dane i bezwzględnie zastosować ( alternatywnie lub w wybranych konfiguracjach): spać 4 godz.50 min., stać przy kuchni i gotować 2 godz.45 min., prasować przez 2 godz., sprzątać przez 1godz.15 min., 1godz. myć okna na 4 piętrze, 45 min. plewić ogródek, 35 min. pływać, na rowerze jeździć przez 20 min., 15 min. biegać, 10 min. wchodzić po schodach, 7 minut uprawiać seks lub zrzucać węgiel do piwnicy.

Smacznego pączka zatem życzymy!

Autor: Marian Jabłoński

Premiera odcinka w każdą środę o godz. 16:30 na kanale Telewizji Imperium dostępnym na terenie Gliwic w sieci kablowej Imperium Telecom.

Tłusty czwartek 2018 w Sośnicowicach