Inhalatorium na Siemińskiego „poleca” Marian Jabłoński

Inhalacje kojarzą się ze zdobywaniem zdrowia. Ale w zasadzie każde wdychanie substancji innych niż powietrze jest przecież swoistą inhalacją. Ten krótki wstęp oraz powiązanie z tytułową ul Siemińskiego w Gliwicach powinien od razu wskazać na lokalizację i charakter „inhalatorni”.

932

Ale po kolei – kto będzie szukał na ulicznych tabliczkach ulicy Siemińskiego nie znajdzie. Wszędzie króluje jeszcze dawna komunistyczna nazwa „ul. Józefa Wieczorka”. O moim wstręcie do makaronizmów amerykańskich w stosunku do besztanego tu nowego wizerunku ulicy nie wspomnę.

Dalej – wyrwany słupek z galerii słupków gdzieś w ulicy (zamieszczam foto) odnalazłem na … i tu mam konkurs dla służb miejskich. Powiem gdzie słupek stoi oparty, jeśli służby „słupkowe odpowiedzą na test: Jaką nazwę nosiła dzisiejsza ulica Siemińskiego zaraz po wojnie (1945-47)? Dla ułatwienia trzy możliwości: ul. Kościelna, Klasztorna, Bieruta?
Dalej – wiedza o spalinach samochodowych jest niezbędna dla zrozumienia zasad „inhalacji” na Siemińskiego. Spaliny samochodowe zawierają tylko niewielką ilość substancji NIESZKODLIWYCH (tlen, wodór, azot). Zdecydowaną większość stanowią substancje SZKODLIWE. Część z nich ma negatywny wpływ na ludzki organizm, inne zaś sieją spustoszenie w środowisku naturalnym. Kto nie wierzy niech się zamknie na kwadrans w garażu i włączy silnik auta, albo przeczyta np. tutaj.

Przechodzę do sedna sprawy – deptak kawowy na Siemińskiego urządzono bez eliminacji ruchu samochodów i autobusów, więc siedząc na ławeczkach wystających w obszar ulicy można wystawioną ręką robić krechy na autobusach albo przestawiać dowcipnie lusterka w osobówkach (poniżej galeria zdjęć). Bez ich zatrzymywania, bo jeżdżą w większości z przepisowymi 20km/godz, chyba że trafi się ktoś kto nie poznał się na tajemniczej niebieskiej tablicy z kilkoma obrazkami na raz i jedzie szybciej, bo akurat ma pusto przed sobą. Co prawda urządzono tu kierowcom slalom między betonowymi kręgami studziennymi więc nie bardzo da się jechać szybciej. Szkoda, że prewencyjnie służby miejskie nie powiesiły z obydwu stron ulicy, starej dobrej tablicy w formie koła z liczbą 20, byłoby jasne dla wszystkich. A tak jest okazja by wyłapywać przekraczających prędkość – tylko jak to służby udowodnią, skoro radary działają dopiero od ok. 30 km/godz.. ? (dane z Internetu)

Wspomniane kręgi betonowe do budowy studni są tu reklamowane w wersji metr na metr i metr na pól. Ceny odpowiednio 140 zł i 77 zł za sztukę. Można zamówić w Internecie.

Bez malowania oczywiście, bo ohydna obecna wizualizacja herbu moich Gliwic na tle biało-wapiennym lub czarno – sadzastym kosztuje odrobinę więcej.
Dodatkowym atutem za taką darmową „inhalacją” są piece węglowe mieszkańców ulicy, bezczelnie dymiących na całego. Ale – można zrezygnować z usług miejskiej inhalatorni na dwa sposoby: stosując maski pgaz – solidne, za dychę najtańsze, eliminują większość niechcianych substancji z trującej mieszaniny powietrza i spalin, albo … wyprowadzając się do … Kierunek podany jest przez trolli w wielu portalach internetowych.

Autor: Marian Jabłoński, kwiecień 2018

Wiadomości Gliwice od poniedziałku do piątku premiera telewizyjna w sieci kablowej Imperium Telecom o godz. 17:15:

r e k l a m a