29-latka chciała skoczyć z wieżowca przy ul. Chorzowskiej

W poniedziałek 14 maja, około godz. 18.00, mieszkańcy jednego z bloków przy ul. Chorzowskiej powiadomili policję o kobiecie siedzącej na parapecie okna w klatce schodowej na 11. piętrze.

Funkcjonariusze z II komisariatu, którzy zjawili się na miejscu, ustalili, że dostęp do miejsca, w którym przebywa kobieta, możliwy jest z dwóch sąsiednich klatek schodowych. Szybko udali się więc na szczyt budynku.

Jeden z funkcjonariuszy, wykorzystując to, że kobieta patrzy w stronę jego kolegi, błyskawicznie chwycił niedoszłą samobójczynię i mimo jej silnego oporu, wciągnął do wnętrza.

Kobieta stawiała opór, krzyczała i walczyła z obezwładniającymi ją policjantami. Zaistniała konieczność zastosowania kajdanek zapiętych z tyłu. Mimo to 29-letnia gliwiczanka była niezwykle agresywna. Po przyjeździe karetki pogotowia niedoszła samobójczyni została przetransportowana do szpitala psychiatrycznego w Toszku, gdzie znajduje się pod opieką specjalistów.

29-latka z Gliwic chciała skoczyć z wieżowca przy ul. Chorzowskiej

fot. Google Maps