fot. Sklep Gryfnie w Katowicach

Dawna ulica Wieczorka, obecnie ojca Jana Siemińskiego przeszła metamorfozę. Powstał tu pierwszy na Śląsku tzw. “podwórzec miejski”. Pierwszeństwo dla pieszych, wyspy, na których możemy usiąść i porozmawiać ze znajomymi przy kawie albo czymś słodkim. Kawiarnie, lodziarnie, foodtruck z lodami to nowe otoczenie skusiło właścicieli marki odzieżowej Gryfnie.

– Kiej firma sie niy rozwijo to sie cofie, znocie to pra? My sztyjc chcemy sie rozwijać bezto nowy gyszeft je dlo nos naturalnym krokiem naprzód. Na Gliwice padło skuli tego że momy tam fest dużo fanów i ludzi kierzy przajom tymu co robiymy – mówi Szymon Król z Gryfnie.com. – “Dlaczego woonerf?” pytamy – Modne miyjsce, kaj sztyjc som ludzie, je sie kaj napić dobrygo kafyju eli co zmaszkecić…zdo nom sie że lepiyj my trefić niy mogli. – dodaje Król.

Gryfnie działa od 2011 roku. Zaczęło się od fanpage’a na Facebooku promującego śląską godkę i kulturę, później pojawiły się koszulki, dodatki, wydawnictwa, sklep internetowy i sklep stacjonarny w Katowicach, najpierw przy placu Miarki, od niedawna przy placu Andrzeja 8. “Gruba”, “chachor”, “Niy strzimia” czy “Skocz mi na pukel” to tylko część słówek i haseł, które nosi na piersi pokolenie dumnych Ślązaków. Zabawne grafiki pokochali mieszkańcy Górnego Śląska, ale też ci, którzy tęsknią za “hajmatem”.

Sklep Gryfnie w Gliwicach – kiedy otwarcie?

Dla siebie, na prezent albo dla żartu. Wkrótce dizajnerskiem rzeczy ze śląskim sznytem będzie można kupić w Gliwicach. Kiedy? Na przełomie czerwca i lipca. Wszystko zależy od tego, kiedy uda skończyć się remont lokalu przy ul. Siemińskiego 23.

– Gyszeft je zaprojektowany, terozki wszyjstko je w rynkach majstrów – tłumaczy Król.

r e k l a m a