Budynek stacji Gliwice-Trynek dawnej kolei wąskotorowej naprawdę umarł. Po prostu zawalił się. Jeszcze w minionym „okresie sprawozdawczo- wyborczym” potraktowany został bardzo poważnie, zrealizowano bowiem dokument-projekt reaktywacji kolejki wąskotorowej. Nawet do Europy Centralnej ją doprowadzono na papierze. Wybory się odbyły, kiełbasa wyborcza zjedzona — można rzecz odfajkować. I tak się stało.
PKP nie kwapi się do remontu ruiny ani do zburzenia budynku. Zresztą, żeby zburzyć, trzeba najpierw zdjąć z tego obiektu miano zabytku poświadczonego numerem i tabliczką. Kłopot jest taki, że cała linia kolei wąskotorowej od Gliwic do Rud jest ujęta w spisach jako jeden zabytek. Nie da się więc zlikwidować jednego obiektu ze spisu. To pamiątka zapewne po radosnej twórczości urzędników z całkiem niedawnej epoki.

Budynek dworca kolejki wąskotorowej stan na 4 czerwca (fot. A. Janczyszyn):

Prawdopodobnie wyjściem dla PKP będzie nakaz urzędnika nadzoru budowlanego „natychmiastowej rozbiórki ze względu na zagrożenie życia”. Wtedy budynek zostanie zburzony, gruz wywieziony a cały ogromny teren po dawnej stacji wreszcie będzie mogła PKP sprzedać.

Pamiątką po dawnych czasach podróży rodzinnej z kocykiem i koszykiem do Rud będzie ten krótki artykuł, kilka starych zdjęć w przedstawionej galerii, kilka „Detektywów Historii” z kolejką wąskotorową w tle i to wszystko.

Trynek Gliwice – budynek wąskotorówki kiedyś i dziś (fot. M. Jabłoński):

Autor: Marian Jabłoński