Niecodzienna sytuacja na Alei Przyjaźni

7 sierpnia, we wtorek zgłoszono oszustwo popełnione dwa dni wcześniej. W rejonie Alei Przyjaźni w Gliwicach 60-latka w jednym z banków wypłaciła pieniądze. W momencie, kiedy wyszła z budynku, zobaczyła mężczyznę, który dał jej do zrozumienia, że znalazł zwitek dolarów. Po chwili pojawił się drugi, który szukał pieniędzy i oskarżył o kradzież gliwiczankę oraz "znalazcę". Dwaj oszuści tak zmanipulowali kobietę, że ta, dobrowolnie, zgodziła się na przeszukanie swojej torebki. Mężczyźni przeliczyli banknoty i włożyli je z powrotem. Po "rewizji" mężczyzna, który udawał pokrzywdzonego, zaczął gonić "znalazcę".

116

60-latka zorientowała się, że została okradziona, kiedy chciała wpłacić wybrane wcześniej pieniądze do innego banku. Kiedy wracała do domu taksówką, zauważyła mężczyzn na innej już ulicy. Opowiedziała historię taksówkarzowi. Jednak ani ona, ani on nie pomyśleli, aby poinformować o tym zdarzeniu policję.

Kobieta udała się na komisariat dopiero we wtorek, 7 sierpnia.

Sprawą zajmują się detektywi z Wydziału Kryminalnego III Komisariatu Policji w Gliwicach. Policja apeluje do osób, które posiadają przy sobie większą gotówkę, aby były czujne i nie wdawały się w podobne historie. Przestępcy cały czas urozmaicają swoje metody. Ponadto mają zdolności manipulacyjne, które wykorzystują podczas swoich improwizacji.

r e k l a m a