Liga Mistrzów CEV to prestiżowe, klubowe rozgrywki siatkarskie z udziałem najlepszych klubów z Europy i największych światowych gwiazd siatkówki. W europejskich rozgrywkach, w nadchodzącym sezonie w fazie grupowej udział biorą trzy zespoły z Polski. Wśród nich jest wicemistrz Polski – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która swój trzeci mecz w ramach czwartej rundy Ligi Mistrzów 2018/2019 zagra w jednym z największych obiektów w Polsce, Arenie Gliwice.

Arena Gliwice to miejsce spektakularnych wydarzeń muzycznych, rodzinnych, biznesowych oraz sportowych, a już w połowie stycznia 2019 będzie gościć jednych z najlepszych siatkarzy świata.

„Chciałbym pogratulować miastu, bo to jedna z największych i najpiękniejszych aren jakie kiedykolwiek widziałem w Europie. Dla mnie to zaszczyt, że możemy tutaj rozgrać ten mecz”- powiedział trener ZAKS-y Andrea Gardini.

Arena Gliwice jest gotowa na przyjęcie siatkarzy i kibiców. Jak mówił Wiceprezes Zarządu Arena Operator Paweł Chomentowski: „Jesteśmy przygotowani na komplet publiczności tj. 13 tysięcy. Obiekt jest bardzo plastyczny, więc możemy się dostosować pod dowolne aranżację. Najważniejsza jest atmosfera, której na pewno u nas nie zabraknie.”

Podopieczni Andrei Gardiniego w tym sezonie nie mają sobie równych. W fazie grupowej spotkają się z włoską drużyną Cucine Lube Civitanova. To niełatwy przeciwnik, który na swoim koncie ma tegoroczne Wicemistrzostwo Włoch, Wicemistrzostwo Ligi Mistrzów 2017/2018 i Wicemistrzostwo w Klubowych Mistrzostwach Świata.

„Bardzo się cieszymy, że tu jesteśmy. Jako pierwsi siatkarze w Polsce, Europie i na świecie będziemy mieli okazje przetestować tę halę. Jest to możliwość promocji kędzierzyńskiej siatkówki nie tylko w regionie, ale również w innym mieście” – mówił Prezes Klubu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle Sebastian Świderski.

Obie drużyny spotkały się rok temu podczas Klubowych Mistrzostw Świata, gdzie kędzierzynianom przyszło zmierzyć się z zespołem z Italii w fazie grupowej. Obydwie drużyny stworzyły interesujące widowisko na wysokim poziomie, które zakończyło się dopiero w tie-breaku i to po grze na przewagi. Ostatecznie Włosi wygrali, lecz zawodnicy Gardiniego zostawili po sobie świetne wrażenie. W styczniu przyjdzie im zmierzyć się jeszcze raz. Patrząc na grę ZAKSY, można śmiało powiedzieć, że może napsuć krwi Lube i skutecznie powalczyć o punkty.

Zapowiada się emocjonujące widowisko. Dwóch wicemistrzów stanie razem na parkiecie. Obie drużyny mają na swoim koncie po 3 punkty i będą chciały udowodnić, że są faworytem tych Mistrzostw.