Protestowały stojąc w kolejce po… podpaski

275

Dziś w sejmie posłowie obradują nad zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej. Przeciwnikami dyskutowanych zmian są środowiska lewicowe, których przedstawiciele zapowiadają protesty w wielu miastach. Także w Gliwicach.

Jak poinformował portal 24Gliwice.pl, akcja protestacyjna rozpocznie się w środę o godzinie 15:30. Przeciwniczki idei pro-life planują spotkanie się w dwóch miejscach – przy Radiostacji (obok marketu Lidl) oraz przy Biedronce w okolicach kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. Jak mówi Małgorzata Tkacz-Janik, jedna z organizatorek środowych protestów: „to świadectwo, że przeczekamy koronawirusa oraz że potępiamy wszystko, co jest narzucane w czasach pandemii. I wybory, i głosowanie pocztowe i Godek. To wszystko przeczy demokracji.”

Projekt nowelizacji prawa zaproponowany przez działaczkę pro-life Kaję Godek wykreśla jedną z trzech przesłanek pozwalających obecnie na legalne usunięcie ciąży – wysokie prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety).

W komunikacie organizatorek protestu czytamy: „Procedowanie zakazu aborcji oraz edukacji seksualnej w kontekście stanu epidemii oznacza podeptanie fundamentalnej normy społecznej, jaką jest troska o współobywatelki i współobywateli. Czynienie tego w sytuacji zagrożenia, które zamienia się w okazję do zrealizowania własnych planów bez negocjacji społecznych, to nie tylko odwracanie uwagi od planowanych wyborów, ale niewyobrażalny cynizm w momencie, gdy żyjemy w strachu przed pandemiczną śmiercią, katastrofą ekonomiczną, w lęku o zdrowie seniorów, miejsca pracy i przyszłość dzieci.”

Uczestniczki protestu planują ustawienie się w kolejce do sklepu po zakup podpasek i innych artykułów pierwszej potrzeby. Ze względu na ograniczenia spowodowane pandemią osoby biorące udział w proteście są zobowiązane do zachowania dwumetrowych odstępów. Organizatorki zachęcają do przyjścia w rękawiczkach i maseczkach ochronnych.

Michał Boduch

r e k l a m a